Mówi się, że wiara bez rozumu jest niebezpieczna. Warto więc szukać w nauczaniu Kościoła uzasadnień prawd naszej wiary. W ten sposób poznajemy mądrość samego Chrystusa.

Sobór Watykański I w Konstytucji dogmatycznej o Kościele Chrystusowym – Pastor aeternus zdefiniował jako dogmat wiary prawdę o nieomylności papieża. Dokument ten stwierdza, że „dzięki asystencji Bożej przyrzeczonej mu [papieżowi] w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, w jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności”.

NIEOMYLNY CZŁOWIEK? A MOŻE URZĄD?

Wiemy, że Kościół ze względu na mistyczną więź z Chrystusem cieszy się nieomylnością. Nieomylność papieża zaś jest jednym ze sposobów realizacji nieomylności Kościoła. Oznacza to, że papież nie jest nieomylny sam z siebie. Nie jest też tak, że to osoba obejmująca urząd papieża zostaje obdarzona nieomylnością sama w sobie. Niemylny jest nie człowiek piastujący urząd, ale zastępca Chrystusa na ziemi w osobie następcy św. Piotra. Z tego względu nie każda wypowiedź papieska cieszy się autorytetem nieomylności, co też określa Sobór w tymże dokumencie, ale tylko taka wypowiedź, która jest formułowana ex cathedra. Co to jednak znaczy?

Jeśli nieomylność jest przypisana do urzędu, to papież nie wypowiada się w sposób nieomylny, kiedy prezentuje własne opinie, ale kiedy definiuje, ogłasza lub rozstrzyga, jakie jest nauczanie Kościoła. Różnica może być tutaj mało wyczuwalna, dlatego posłużmy się przykładem.

PRYWATNE OPINIE

Zupełnie inną rangę i znaczenie ma wypowiedź papieża lub jakiegokolwiek duchownego, kiedy pytamy go, jakie jest jego zdanie na jakiś temat dotyczący Kościoła lub doktryny, który jeszcze nie jest definitywnie w Kościele rozstrzygnięty. Może ktoś zapytać np. księdza, co sądzi o Maryi jako wszechpośredniczce łask. Wiemy, że w Tradycji Kościoła tytuł pośredniczki wszelkich łask był stosowany względem Maryi i możemy Ją tak nazywać. Wiemy, że niektórzy do tego tytułu mimo wszystko podchodzą sceptycznie. Duchowny (również papież) może zatem wyrazić na ten temat swoją opinię. Taka opinia nie będzie wiążąca dla wiernych Kościoła.

Papież jednak może orzec, że nie tylko on tak sądzi i jemu się tak wydaje, ale że ten tytuł Maryi należy do depozytu wiary Kościoła. I w takim wypadku mogłoby dojść do nieomylnego zdefiniowania nowego dogmatu, o ile jednak zostaną spełnione jeszcze inne warunki. Poza tym, żeby skorzystać z charyzmatu nieomylności, papież musi wypowiadać się w kwestii nauczania Kościoła jako jego głowa. I tutaj znowu warto pewne kwestie doprecyzować. Papież jako duchowny jest teologiem. W swoich wypowiedziach może wypowiadać się jako teolog lub jako papież. Jako głowa Kościoła papież wypowiada się w oficjalnych dokumentach Kościoła. Kiedy jednak udziela wywiadu albo publikuje książkę (jak uczynił to chociażby Benedykt XVI, pisząc książkę Jezus z Nazaretu), to taka wypowiedź czy książka nie jest wypowiedzią papieską (Benedykta XVI), ale jest wypowiedzią prywatną (Józefa Ratzingera).

WIARA I MORALNOŚĆ

Ponadto, nawet jeśli papież wypowiada się jako głowa Kościoła, to by jego nauczanie było nieomylne, musi dotyczyć konkretnie dwóch kwestii: wiary lub moralności. Z tego wynika, że papież nie wypowiada się nieomylnie, kiedy nawet w oficjalnych dokumentach Kościoła porusza np. kwestie społeczne, ekologiczne, psychologiczne, socjologiczne itp. Te dziedziny po prostu nie należą do istoty misji Kościoła. Mogą z misją Kościoła w jakiś sposób się łączyć, ale nie należą do samego rdzenia nauczania Kościoła.

Charyzmat nieomylności nie jest światłem, które oświeca papieża, wyjawiając mu coś nowego, ale jest darem rozeznania w kwestiach, które w Kościele są od początku.

Stąd takie wypowiedzi nie powinny być pierwszorzędną troską papieża. Może on oczywiście zająć stanowisko w kwestii ekologii i migracji, ale jeszcze bardziej powinien zajmować się kwestiami wiary.

CAŁY KOŚCIÓŁ I DEPOZYT WIARY

Następnym warunkiem nieomylności jest kierowanie swojego nauczania do całego Kościoła, a nie jedynie do jakiejś grupy. Zatem dogmat nie może być sformułowany w kontekście synodu lokalnego (np. synodu o Amazonii) ani w kontekście wybranej pielgrzymki papieskiej. Ostatnim zaś warunkiem jest jednoznaczne podkreślenie, że owo orzeczenie jest definitywne, zobowiązujące wszystkich wierzących i że rzeczywiście jest nieomylne, tzn. jest dogmatem.

I jeszcze jedno ważne dookreśle- nie. Wymieniliśmy tutaj warunki formalne korzystania z charyzmatu Piotra. Jednak jest jeszcze jeden warunek wynikający z samego zadania misji głowy Kościoła, którym jest strzeżenie depozytu wiary. Otóż papież nie może definiować dogmatu, który nie znajduje się już w depozycie wiary, czyli nie może ogłosić jako dogmat prawdy, której nie ma we wcześniejszym nauczaniu (nie może wymyślać prawd wiary), ani nie może zmieniać dogmatów już obowiązujących. Charyzmat nieomylności nie jest światłem, które oświeca papieża, wyjawiając mu coś nowego, ale jest darem rozeznania w kwestiach, które w Kościele są od początku, ale co do których nie mamy jeszcze ostatecznej pewności. Papież ani żaden chrześcijanin nie ma prawa niczego dodawać, odejmować czy zmieniać w nauczaniu Kościoła, a jedynie ma prawo i możliwość pogłębiać rozumienie tego, co już w Kościele jest.

Zatem dopiero kiedy wszystkie te warunki są spełnione, mamy do czynienia z rzeczywistym posługiwaniem się charyzmatem nieomylności. Każda inna wypowiedź jest omylna – co nie oznacza, że jest błędna, ale faktycznie może okazać się albo niepełna, albo tymczasowa, albo nawet chybiona. I właśnie tak rozumiany charyzmat nieomylności daje nam mocną podporę w wierze, nie zwalniając jednocześnie z odpowiedzialności za wiarę i z obowiązku jej pogłębiania. Jeśli nieomylność papieża jest sposobem realizacji nieomylności Kościoła, to także wierność wobec papieża obowiązuje nas ze względu na wyżej postawioną wierność Kościołowi.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – PAŹDZIERNIK 2023 r.

Share.

Dr hab. teologii dogmatycznej, wykładowca WSD w Katowicach-Panewnikach.