Maryjo, idąca za Synem dźwigającym krzyż, chcę być przy Tobie! Jak św. Jan pragnę uczyć się od Ciebie prawdy o Mesjaszu i żyć z Nim w takiej komunii, do jakiej pragniesz wychować wszystkich umiłowanych uczniów. O Pani, podczas ofiarowania małego Jezusa w jerozolimskiej świątyni usłyszałaś o Jego życiowej misji: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą” (Łk 2, 34b). Dobrze zapamiętałaś także dalsze słowa Bożego starca: „A Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35). W całym swoim życiu z Chrystusem wracałaś do nich pamięcią. Teraz widzisz Bożego i Twojego Syna biorącego krzyż i rozpoczynającego najważniejszą w historii ludzkości drogę – na Golgotę.

O Królowo proroków, przed trzydziestoma trzema laty ten starzec rozpromieniony witał Was w jerozolimskiej świątyni. Teraz zaś Twój Syn jest niechciany! Jest wyganiany ze świątyni swego Niebieskiego Ojca, z ukochanej Jerozolimy. O Pani, tyle razy jako nazaretańska Rodzina pielgrzymowaliście do tego świętego miejsca. A teraz Twój naród wyrzekł się Chrystusa i zażądał, aby Ten umarł na Miejscu Czaszki jako najbardziej przeklęty z ludzi bluźnierca, zaliczony między zbrodniarzy.

O Maryjo, czy wcześniej poznałaś łzy Jezusa wylewane nad ukochaną Jerozolimą, Miastem Pokoju? Czy Syn dał Ci poznać ból swego Serca? „Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto wasz dom zostanie wam pusty. Albowiem powiadam wam: Nie ujrzycie Mnie odtąd, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie” (Mt 23, 37-39).

O Córo Syjonu, któż wniknie w ogrom Twego bólu? Tylko Ty z ludzi jesteś teraz Oliwką Czuwającą – Sercem prawdziwej wiary! Tylko Ty znasz intencje Serca Jezusa! Teraz miecz boleści przeszywa Twoją duszę po to, „aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. O tak, Niepokalana Matko! Bóg dał Tobie wgląd w nasze grzeszne dusze, aby je ratować, aby o nie walczyć, jak Jezus! Teraz doświadczasz, jak prawdziwa jest duchowa diagnoza, którą poczynił Twój Syn względem uczonych w Piśmie i faryzeuszów: „Z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości” (Mt 23, 28). Teraz, Maryjo, idąc za Niosącym Krzyż, rozpoznajesz prawdziwy stan duchowy członków Sanhedrynu i pozostałych wrogów Chrystusa. Duch Święty, Twój Oblubieniec, daje Ci to poznać, abyś z tym większą siłą wypraszała im nawrócenie.

Matko, Ty dobrze znasz stan duszy każdego z nas, również mojej! Ty wiesz, że nie każdy z nas na drodze Twego Syna jest św. Weroniką. Niektórzy z nas popychają Jezusa i Ciebie, obrzucają błotem i kamieniami. Inni, pełni pretensji, nie godzą się na wspólnotę dźwigania z Nim krzyża, nie uznając nauki Zbawiciela: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23). Ty nie tylko słyszałaś z ust Jezusa, ale całą Niepokalanością swej duszy poznajesz, że „z serca (…) pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. To właśnie czyni człowieka nieczystym” (Mt 15, 19-20a).

Matko, uproś nam czyste serca i ucz je zupełnego oddania Bogu, na wzór Twego Serca!

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MAJ 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Osiem Kroków Wiary Maryi

Osiem Kroków Wiary Maryi
ks. Robert Grzybowski

Bezpośrednią inspiracją do pochylenia się nad osobą Maryi były dla mnie rekolekcje prowadzone przez Jose Prado Floresa, założyciela Szkoły Ewangelizacji Świętego Andrzeja (SESA). Zachęciły mnie one do odnalezienia prawdziwej ikony Maryi. Sięgnąłem wówczas po adhortacje apostolską Pawła VI Marialis cultus, w której znalazłem pomoce do renowacji ikony Maryi w moim życiu.

Share.