Posłuszeństwo wobec Boga sprowadza na człowieka łaskę wcielenia Bożego słowa. W życiu, w codzienności, w radości i biedzie Boża wszechmoc delikatnie dotyka serca człowieka oddanego Bogu.

W poprzednim numerze „Różańca” pozostawiliśmy nazaretańską Dziewicę na chwilę przed wypowiedzeniem słowa, które dało światu Zbawiciela. Musiała Ona wówczas stanąć wobec całego ogromu spadającej na Nią odpowiedzialności. Być może oczyma Izajasza ujrzała Tego, którego Matką miała się stać: „Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarz zakrywa” (Iz 53, 3). I może ujrzała siebie samą jako Tę, o której prorokował Jeremiasz: „Wszyscy zdążający drogą przyjrzyjcie się, patrzcie, czy jest boleść podobna do tej, co mnie przytłacza” (Lm 1, 12).

Maryja była Niepokalana. Była ukochana przez Boga, pełna łaski. Nie znaczy to jednak, że Jej decyzja była pozbawiona ciężaru – skoro miała być tak brzemienna w skutki dla całej ludzkości. Chóry anielskie zamarły i sprawiedliwi w otchłani zastygli w oczekiwaniu. Czas jak gdyby przestał płynąć – bo oto chwila ta była brzemienna wiecznością, nawet jeśli cały świat poza Dziewicą i niebiosami biegł dalej swoim torem. Jej głos wypowiedział najpiękniejsze słowa: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38).

EWA I MARYJA

„Oto ja” – to słowa, które w Starym Testamencie wypowiedział Izajasz (Iz 6, 8), podejmując swoją wielką misję pomimo głębokiego poczucia niegodności. „Oto jestem” – to słowa, które trzykrotnie wypowiedział Samuel do Helego, gotów usłużyć mu pośrodku nocy (1 Sam 3, 5-8). Podobnie odpowiadał Bogu Abraham (Rdz 22, 1. 11), Jakub (Rdz 46, 2), Mojżesz (Wj 3, 4). Są to słowa mające w sobie sprężystość stającego na baczność żołnierza gotowego ruszyć na niebezpieczną misję specjalną.

Wywyższona ponad stworzenie Maryja uniża się – ale w istocie nie ma większego wywyższenia jak służba Bogu.

Wywyższona ponad stworzenie Maryja uniża się – ale w istocie nie ma większego wywyższenia jak służba Bogu. I samo nawet macierzyństwo w odniesieniu do Syna Bożego nie jest większe od bycia służebnicą Pańską! Jej Syn powie wszak: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” (Łk 8, 21).

Ojcowie Kościoła często zestawiali posłuszeństwo Maryi z nieposłuszeństwem Ewy. Dziewica Ewa usłuchała upadłego anioła; anioła Bożego usłuchała Maryja Panna. Ewa okazała nieposłuszeństwo, Maryja posłuszeństwo. Ewa chciała „być jak bogowie”, Maryja w tej samej chwili, w której została wywyższona, uniżyła się: „Oto ja służebnica”! To, co Ewa zepsuła, Maryja naprawiła. Ewa przywiodła do upadku Adama; Maryja sprowadziła na świat nowego Adama mającego odnowić ludzkość. W Jej słowach pełnych pokory i posłuszeństwa został wynagrodzony bunt pierwszych rodziców.

Co więcej, Niepokalana na słowa zwiastowania miała odpowiedzieć w imieniu całej ludzkości – Jej decyzja miała więc być podobnie brzemienna w skutki jak nieszczęsna decyzja Adama. Miała więc rzeczywiście stać się Matką ludzi, Matką wszystkich żyjących (znaczenie imienia „Ewa”), ponieważ to przez Nią został nam dany udział w życiu Bożym…

NIECHAJ SIĘ STANIE!

Pokorne wyznanie jest jednak dopiero wstępem do tego, co w słowach Maryi olśniewa najbardziej. Słowo, przez które Bóg stworzył świat („Niechaj się stanie” – Rdz 1, 3), zostaje powtórzone przez Maryję. Tamto słowo rozpoczyna Stary Testament – to rozpocznie Nowy. Tamto daje początek światu; to daje początek jego odnowieniu. Tamto stworzyło światłość; to sprowadziło światłość na ziemię pogrążoną w mroku: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. (…) W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. (…) A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 1-14).

Jak wspomnieliśmy, słowo to pojawia się po raz pierwszy na kartach Pisma Świętego na samym początku Księgi Rodzaju. W opisie stworzenia świata jest użyte dwukrotnie, w pierwszym i drugim dniu stworzenia. Szczególnie pięknie brzmi ten pierwszy rozkaz wraz z jego natychmiastowym spełnieniem: „Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość” (Fiat lux. Et facta est lux – Rdz 1, 3). Boskie fiat jest więc słowem wszechmocnym, które przynosi natychmiastowy efekt. Także Pan Jezus przez właśnie to słowo używa swojej Boskiej Wszechmocy: „Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś” (Mt 8, 13); „według wiary waszej niech wam się stanie” (Mt 9, 29); „wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!” (Mt 15, 28). I znowu efekt był natychmiastowy i cudowny: „I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie” (Mt 8, 13), „i otworzyły się ich oczy” (Mt 9, 30) i „od tej chwili jej córka była zdrowa” (Mt 15, 28). Św. Mateusz trzykrotnie podkreśla tę natychmiastowość.

BĄDŹ WOLA TWOJA!

Św. Mateusz podaje nam do rozważania to wszechmocne słowo w jeszcze innym kontekście, szczególnie ważnym dla naszego życia duchowego. Otóż słowo fiat jednoczy wolę człowieka z wolą Boga. W modlitwie Ojcze nasz powtarzamy codziennie słowa: „Bądź wola Twoja (łac. Fiat voluntas tua) jako w niebie, tak i na ziemi”. Pan Jezus nie poprzestaje jednak na nauczeniu nas pięknej modlitwy mówiącej o podporządkowaniu naszej woli Ojcu. Jego lekcja nabiera charakteru poglądowego, kiedy wypowiada to samo słowo w Ogrodzie Oliwnym: „Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja” (Mt 26, 42).

Powiedzieliśmy już, że przez myśl Maryi zapewne przeszły przepowiednie dotyczące cierpień Mesjasza – toteż możemy powiedzieć, że fiat z Nazaretu brzmi bardzo podobnie jak fiat z Getsemani. Pierwsza tajemnica radosna i piąta bolesna różańca łączą się ze sobą nierozerwalnie. A tam, gdzie człowiek umie Bogu powiedzieć fiat, tam zawsze dochodzi do swoistego wcielenia Bożej woli. Nauczmy się dobrze wypowiadać to słowo wszechmocne!

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MARZEC 2024 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Psałterz Jezusa i Maryi bł. Alan z La Roche

Psałterz Jezusa i Maryi
bł. Alan z La Roche

Wydanie "Złotego dzieła" bł. Alana z Roche, to pierwsza tak całościowa prezentacja jego różańcowej spuścizny oraz duchowej więzi ze św. Dominikiem. Czytelnik, obok omówienia genezy, struktury i historii objawień Różańca, znajdzie tu także całe zbiory bogatych i inspirujących przykładów praktyczno-duchowych, służących owocnemu rozważania tajemnic Chrystusa we wspólnocie z Jego Matką.

Share.

Członek wspólnoty Misjonarzy Matki Bożej Anielskiej, administrator węgierskojęzycznej parafii na południu Słowacji, autor książek, tłumacz.