Paulina siedziała w małym pokoiku bawialnym pochłonięta jakąś lekturą, gdy nagle usłyszała pukanie.
- Proszę wejść - powiedziała, nie odrywając oczu od książki.
- Witaj, siostrzyczko!
- Fileasz? - Paulina podniosła głowę i spojrzała w kierunku drzwi. - Już wróciłeś z Belley?
- Jak widzisz. Spieszno mi było do mojej cudownej siostry.
- Wygłupiasz się, Fileaszu.
- A wcale nie - Fileasz położył na stoliku mały czarny cylinder i z miną człowieka światowego usiadł na . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
