Duchowość i charyzmat ks. Ignacego Kłopotowskiego mimo upływu lat nie straciły na aktualności. Może być on szczególnym patronem na dzisiejsze czasy a także wzorem człowieka, chrześcijanina i kapłana poświęcającego życie Bogu i Kościołowi.

Ksiądź Ignacy Kłopotowski lżył i pracował na przełomie XIX i XX w., w czasach, kiedy Kościół zaczynał się powoli podnosić po kasatach zakonów i prześladowaniach. |Na swej ścieżce życiowej spotkał tak wybitne postacie, jak o. Honorat Koźmiński czy br. Albert Chmielowski W tym samym czasie rodziły się na terenie archidiecezji warszawskiej wielkie dzieła. W Laskach ks. Władysław Korniłowicz wspólnie z s. Różą Czacką tworzyli placówkę, wokół której wyrosło bardzo ciekawe środowisko życia duchowego, , skupiające ludzi zarówno głęboko wierzących, jak i poszukujących. W Niepokalanowie o. Maksymilian Kolbe rozwijał dzieło maryjne, a na warszawskim Powiślu Urszula Ledóchowska budowała szary dom, by sprowadzić do stolicy siostry urszulanki.

Na warszawskiej Pradze ks. Kłopotowski założył placówki opiekuńcze oraz powołał do życia Zgromadzenie Sióstr Loretanek, które za cel przyjęło pracę wydawniczą w Kościele. Działalność ta miała charakter wyraźnie prekursorski i awangardowy. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że była to nowa ewangelizacja z użyciem nowoczesnymi środków przekazu. Ks. Kłopotowski przez pracę wydawniczą kształcił nową; inteligencję katolicką. Wydawane przez niego dzieła były skierowane do prostych ludzi skupionych w kołach różańcowych oraz do dzieci, dla których drukował czasopismo „Anioł Stróż”. Apostoł Pragi musiał się zmierzyć z biedą materialną i moralną swoich owieczek i to wytyczyło kierunek jego działania. Zakładał ochronki dla sierot, a szczególnym bólem napełniał go los kobiet uprawiających prostytucję. Pracę wśród nich bardzo sobie cenił, świadomy, że wyrywa dusze z sideł szatańskich. Była ona niebywale trudna, ponieważ wiele kobiet uległo głębokiej demoralizacji. To dla nich założył przytułek św. Antoniego w Lublinie. Prawdopodobnie planował również założenie domu w Magdalence. Wydaje się, że ks. Ignacy miał wyjątkowy dar do pracy z kobietami. Wydawał m.in. miesięcznik „Dobra służąca”. Kobieta i dziecko jawiły się temu kapłanowi jako osoby szczególnie bezbronne i wymagające opieki. Współpracował z kilkoma zgromadzeniami zakonnymi. Był kierownikiem duchowym wielu osób.

Odrębnym problemem, który zauważył, była kwestia robotnicza. Wiek XIX i początek XX upływały pod znakiem Manifestu Komunistycznego Karola Marksa. Tej filozofii i ideologii przeciwstawił się Ojciec Święty Leon XIII w encyklice Rerum novarum. Ks. Kłopotowski doskonale rozumiał kwestię robotniczą. Będąc w Lublinie, uznał dotychczasową formę pomocy ubogim, czyli jałmużnę, za niewystarczającą. Otworzył dom pracy zarobkowej dla bezrobotnych, w którym mogli oni zdobywać środki na utrzymanie i nauczyć się jakiegoś zawodu.

Jego osobistą pobożność kształtował kult Najświętszego Sakramentu. Spędzał wiele godzin na adoracji i innych zachęcał do tego. Kochał także różaniec, który uważał za najpiękniejszą modlitwę maryjną.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Bez wytchnienia

Bez wytchnienia
Dorota Krawczyk

Nigdy nie sądziłem i nie przewidywałem, aby mi przyszło kiedykolwiek przed śmiercią opuścić Lublin. A stało się to. Wyjeżdżam do Warszawy dla pracy redakcyjnej, którą prowadzę za pozwoleniem wysokiej mojej Władzy. Zostawiam Lublinowi siedemnaście lat kapłaństwa swego. Najpiękniejszy to okres życia mego… W zamian za to biorę z sobą na pamiątkę ciężki krzyż najrozmaitszych cierpień, które w Lublinie przeszedłem. […]

UDOSTĘPNIJ