Ze swej klasztornej celi s. Łucja tłumaczy, w jaki sposób można było uratować jej Ojczyznę. Niestety, przekazywane przez nią prośby Maryi nie zostały spełnione. Portugalia nie skorzystała z danej jej szansy… Może skorzysta Polska?

Łaski przeznaczone dla Portugalii miały być przykładem łask, jakie otrzymają inne kraje podejmujące wezwanie z Fatimy. A Polska pierwsza poszła w ślady Portugalii i w 1946 r. oddala się Niepokalanemu Sercu Maryi. Jeśli podejmiemy wezwanie przekazane przez wizjonerkę z Fatimy, spełnią się przeznaczone dla nas wielkie obietnice.

Słowa s. Łucji mówiącej o narodzie portugalskim odnieśmy do naszego narodu. Zobaczmy, jakie wezwanie stoi przed każdym z nas…

RACHUNEK SUMIENIA NARODU

S. Łucja surowo ocenia swój naród: „Gdy patrzy się na nas jako całość, należy mieć wszelkie podstawy do obaw. Czy przestaliśmy obrażać Boga? Czy zamiast grzesznego życia, jakie dotychczas prowadziliśmy, rozpoczęliśmy życie pokuty, której domaga się prawdziwe zadośćuczynienie? Czy modlimy się z pokorą, skruchą i wytrwałością? Małe grupy – tak. Większość – nie. Mamy więc powody do obaw” (19 października 1943 r.).

Jakie wykroczenia są najpoważniejsze? S. Łucja wymienia najpierw grzechy przeciwko szóstemu przykazaniu: „Starajmy się wyrugować grzech nieczystości, musimy rozważnie podjąć wszelkie możliwe kroki, by położyć mu kres…” Ale o pomstę do nieba wołają również grzechy przeciw bliźnim: „Niesprawiedliwość, brak miłosierdzia wobec biednych, wdów i sierot, ludzi prostych i bezradnych są tysiąc razy cięższe i obraźliwsze w oczach Boga. Ale nikt na to nie baczy…”

WEZWANIE DO WSPÓŁPRACY Z BOGIEM

„Co się tyczy trudnych czasów, przez które przechodzimy, to pamiętajmy, że Bóg jest jedynym, który może nas uratować za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, naszej niebieskiej Matki, która jest taka dobra! Ufności! Ale jak wiecie, obietnica jest warunkowa: jeśli przestaną obrażać Boga, jeśli będą czynić pokutę, jeśli poświęcą się modlitwie.” Słowa te napisała Łucja 19 października 1943 r. Dziś możemy odczytać je jako mówiące o naszej Ojczyźnie…

Trzeba nam zacząć od modlitwy: „Musimy więcej się modlić i prosić Boga, aby nas nie karał, lecz aby nas ocalił, tak w życiu doczesnym, jak i wiecznym” (1 lipca 1958 r.). O co mamy się modlić? S. Łucja podaje intencję: „Niech Bóg oświeci ślepych… i da pokorę pysznym, by mogli dostrzec właściwą drogę i uniknąć zła”.

Jednak aby nasza modlitwa była skuteczna, musi iść w parze z czynem. 29 lipca 1968 r. s. Łucja pisała: „Najbardziej musimy się modlić i prosić Matkę Najświętszą o pokój na całym świecie. Trzeba go jednak także wysłużyć, a tego prawie nikt nie chce zrozumieć… Bóg jest dobry i ma wiele sposobów, przez które może nas zbawić, nie mam jednak wątpliwości, że domaga się od nas współpracy”. 12 czerwca 1967 r. s. Łucja pisze: „Kiedy wszystko wydaje się stracone, wtedy zdarza się cud… Tu leży moja ufność, ale ufność domaga się modlitwy, pokuty, a nade wszystko tego, co prowadzi do porzucenia grzechu. To właśnie jest najbardziej konieczne do uzyskania łaski. Niech Bóg sprawi, aby wszyscy to zrozumieli… Dobrze wiem, że Miłosierdzie Boże jest większe od wszelkiej ludzkiej nędzy i wszelkiego zła. Wiem jednak i to, że On domaga się naszej współpracy i naszej pokuty!”

OBOWIĄZKI RZĄDZĄCYCH

S. Łucja wskazuje na rolę rządzących państwem, bowiem oni mają władzę zdolną postawić tamę zła. W jednym z listów s. Łucji czytamy: „Gdyby rząd Portugalii w zjednoczeniu z wszystkimi biskupami ogłosił dni pokuty i publicznej modlitwy, która byłaby odmawiana na ulicach w czasie zbliżającego się karnawału, i zarzuciłby pogańskie zabawy, uzyskałby łaskę pokoju dla Portugalii i Europy”.

Wątek rządzących krajem powraca raz po raz w listach s. Łucji: „Musimy ufać i skierować nasze modlitwy do nieba, większe niż kiedykolwiek przedtem, prosząc Boga i Matkę Najświętszą, aby opiekowała się tymi, którzy nami rządzą, i udzielała im siły i mądrości… Trzeba koniecznie wypędzić z kraju życie w grzechu i wszystko, co je promuje i popiera: rozwody, domy rozpusty, nielegalne związki itd.” Wielką rolę mają tu do odegrania władze, ale i zwykli obywatele mogą zrobić wiele. Pisząc pod koniec grudnia 1961 r., podkreśla, że „aby otrzymać bardziej skuteczną pomoc z nieba, konieczna jest całościowa reforma społeczeństwa prowadząca do lepszego życia. Pracujmy w tym kierunku; niech każdy robi wszystko, co jest w zasięgu jego możliwości”.

NARODOWA KAMPANIA

21 kwietnia 1961 r. s. Łucja pisała: „Konieczna jest wielka ogólnonarodowa kampania przeciwko szerzącemu się złu i w obronie dobra, które stopniowo znika z życia narodu. Dlaczego we wszystkich rejonach kraju nie stworzyć grup kobiet i młodych ludzi, którzy pracowaliby dla tej sprawy, dając dobry przykład? Modlitwa jest konieczna, ale nie dyspensuje od działania. Jedno złączone z drugim doprowadzi do zwycięstwa”. S. Łucja przytacza nam słowa anioła wypowiedziane do Tobiasza: „«Przypominałem błaganie wasze przed majestatem Pańskim… gdy grzebałeś zmarłych». Z pewnością kopanie grobów zmarłym nie jest, mówiąc właściwie, modlitwą ustną czy myślną, jest jednak wypełnieniem obowiązku miłosierdzia względem bliźniego, podjętym z miłości do Boga. W ten sposób wszelka praca przemienia się w modlitwę, którą nasz anioł ofiaruje Bogu za nas i w naszych intencjach. To z tego powodu nasz Zbawiciel zaleca nam jako jeden z uczynków miłosierdzia «błądzących pouczać». Oznacza to: przeciwstawiać się fałszywym naukom, uczyć ludzi odwracania się od złych uczynków i kierować ich kroki ku drodze sprawiedliwości rozumianej jako miłosierdzie, w którym człowiek ofiaruje siebie dla dobra innych. Wszystko to może przyczynić się do nowego moralnego przebudzenia, które przyniesie pokój naszemu narodowi”.

APEL DO KAŻDEGO Z NAS

Tak więc – apeluje do nas s. Łucja – trzeba, nie zważając na nic, zacząć od siebie, bo, jeśli w Sodomie i Gomorze znalazłoby się dziesięciu sprawiedliwych, oba miasta ocalałyby mimo swoich przerażających grzechów. «Dusza, która podnosi się, podnosi świat» – powtarzała Elżbieta Leseur. – I odwrotnie, dusza, która popełnia grzech, przyczynia się do wojny, bowiem, jak mówi św. Paweł, grzesznicy «nie znają drogi pokoju» (Rz 3, 17)”. Oto nasza droga ku wolności i pokojowi, droga wskazana przez Matkę Najświętszą, Panią z Fatimy.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Czerwiec 1997 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Dar Fatimy

Dar Fatimy
ks. Tadeusz Guz

Książka Dar Fatimy Odczytać na nowo orędzie Marki Bożej – to zapis spotkania z ks. prof. Tadeuszem Guzem podczas promocji książki: ,,Niebo jest silniejsze od nas”. Płyta zawiera pełny tekst książki „Niebo jest silniejsze od nas. Opowieść fatimska”. Czyta: Halina Łabonarska Format nagrania: mp3 Czas całkowity: 7 godzin i 38 minut Muzyka, realizacja nagrania i montaż dźwiękowy: Piotr Łabonarski.

UDOSTĘPNIJ