Każdy z nas ma swoją drogę łaski. Z tego powodu, choć odmawiamy często te same modlitwy, rozmawiamy z Bogiem jakby po swojemu. Jakie są zatem nasze indywidualne drogi do Boga?

W cierpieniu trzeba przytulić się do krzyża. Tę prawdę pani Maria odkryła po tragicznej śmierci swojego syna.

- Otuchą w żałobie stała się dla mnie Nowenna do Matki Bożej Bolesnej. Odmawiałam ją nieustannie - wyznaje, wskazując na tajemnice z życia Maryi, nad którymi medytowała: przepowiednię Symeona, ucieczkę do Egiptu, drogę krzyżową…

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Dziennikarka, redaktor naczelna tygodnika „Echo Katolickie”.