Urodził się 20 lipca 1866 r. w Korzeniówce k. Drohiczyna. Uczęszczał do gimnazjum w Siedlcach. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1891 w Lublinie, gdzie pracował przez 17 lat W roku 1908 przeniósł się do Warszawy. Od roku 1919 był proboszczem parafii Matki Bożej Loretańskiej przy kościele Św. Floriana. Zmarł w opinii świętości 7 września 1931 r. Proces beatyfikacyjny Księdza Kłopotowskiego na szczeblu diecezjalnym został przeprowadzony na polecenie Księdza Kardynała Józefa Glempa w latach 1988-1992 i obecnie toczy się w Rzymie.

Ksiądz Ignacy Kłopotowski pragnął głosić Ewangelię nie tylko z ambony, lecz także w sposób nowoczesny przy pomocy słowa drukowanego: książek, broszur i czasopism. Utworzył w stolicy katolickie wydawnictwo i drukarnię. Również założone przez niego Zgromadzenie Sióstr Loretanek za jedno z głównych zadań przyjęło pracę apostolską przez drukowanie i rozpowszechnianie katolickich wydawnictw.

Sługa Boży ks. Ignacy Kłopotowski (takie miano przysługuje kandydatom na ołtarze) był gorącym czcicielem Maryi, rozmiłowanym w modlitwie różańcowej. Nie wypuszczał różańca z dłoni. Często widziano ks. Ignacego, gdy modlił się na różańcu przed Najświętszym Sakramentem, gdy szedł z Pragi do drukami przy Krakowskim Przedmieściu. Odmawiał różaniec w pociągu, w tramwaju, na przechadzce w lesie, w Loretto. Siostry wspominają, że mając do rozwiązania jakiś trudny problem, brał do ręki różaniec i wzywał pomocy Maryi.

Od roku 1909 zaczęło ukazywać się „Kółko Różańcowe”. Ksiądz Kłopotowski stworzył dzięki niemu wielką „rodzinę różańcową”, która kształtowała jej życie pod opieką Królowej Różańca Świętego. Matka Boża wiele razy doprowadziła do wspaniałych zwycięstw w duszach ludzkich i do wielkich zwycięstw narodowych.

Obecnie Siostry Loretanki wznawiają to czasopismo pod nowym tytułem, pamiętając, że Różaniec zawsze wychowuje świętych.

Artykuł pochodzi z miesięcznika Różaniec 10/1995

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Bez wytchnienia

Bez wytchnienia
Dorota Krawczyk

Nigdy nie sądziłem i nie przewidywałem, aby mi przyszło kiedykolwiek przed śmiercią opuścić Lublin. A stało się to. Wyjeżdżam do Warszawy dla pracy redakcyjnej, którą prowadzę za pozwoleniem wysokiej mojej Władzy. Zostawiam Lublinowi siedemnaście lat kapłaństwa swego. Najpiękniejszy to okres życia mego… W zamian za to biorę z sobą na pamiątkę ciężki krzyż najrozmaitszych cierpień, które w Lublinie przeszedłem. […]

UDOSTĘPNIJ