Boża logika, jeśli tylko wytężymy wzrok duszy, zawsze nas zaskakuje. Dlatego często tak trudno nam zrozumieć, jak można zyskać, tracąc, jak można wzrastać, umniejszając się?

W ten etap wiary Jezus Chrystus wprowadza nas, mówiąc: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?” (Łk 9, 23-25).

[FMP]

Piąty krok wiary z Maryją przeprowadza przez wąską bramę ubóstwa, które należy rozumieć i przyjmować integralnie, bo inaczej zostanie wypaczone. Człowiek bowiem ma naturę ma- terialno-duchową, dlatego ubóstwo jest rzeczywistością złożoną. Ograniczając je do wymiaru materialnego czy przeakcento- wując ten wymiar, narażamy się na pochwałę nędzy, zaniedbanie talentów i stratę czasu. Odchylając się zanadto w drugim kierunku, możemy popaść w skrajności idealizmu, z czego wynika, że w konkretach życia nie będziemy świadkami Chrystusa.

Ubóstwo nie jest nędzą, ale dumą chrześcijaństwa. Jest ono podobieństwem do Boga i chwałą Kościoła. Nędza zaś jest nieszczęściem i trzeba się jej przeciwstawiać (por. Gaudium et spes, nr 88). Ubóstwo zakłada oderwanie się i odcięcie od tego wszystkiego, co zbędne i co przeszkadza we wzroście życia wewnętrznego. Bóg jest nąjuboższy; jest ubogi absolutnie, bo żyje tylko miłością i nie ma w Nim śladu posiadania (por. kard. Robert Sarah). Maryja jest przepięknym świadkiem ubóstwa, ponieważ oddała wszystko ze względu na najwyższą wartość poznania Jezusa Chrystusa.

TRACIĆ, ZAMIAST ZYSKIWAĆ

Maryja weszła w radykalizm ubóstwa, ponieważ zgodziła się na utratę wszystkiego, włącznie z własnym życiem, dla imienia Bożego. Była wierną służebnicą Słowa, które wielokrotnie odnosi się do tej kwestii: „Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć” (Mt 8, 20); „Znacie przecież łaskę Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2 Kor 8,9); „To dążenie niech was ożywia; ono też [było] w Chrystusie Jezusie. On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyj ąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi” (Flp 2, 5-11).

Matka Boża znała z pewnością gorącą zachętę Syna do ubóstwa i błogosławieństwo wszystkich ubogich. Pamiętała również przestrogę przed bogactwem i chciwością, które są korzeniem wszelkiego grzechu (por. 1 Tm 6, 10). Maryja zrozumiała, że ubóstwo nie jest ideologią, ale głęboką tożsamością naśladowcy Chrystusa, ponieważ usposabia serce do szukania. Tracenie uwalnia człowieka od rozmaitych uzależnień i zakorzenia nadzieję w Słowie Pana.

SERCE BOGACZA

Motorem życia bogacza jest pożądliwość (por. 1 J 2, 15-17) i chciwość (por. 1 Tm 6, 3-10), które koncentrują go na samym sobie. Człowiek bogaty ma skłonność tego świata, czyli skłonność do królowania. On sam chce panować nad wszystkim i mieć kontrolę. Dąży do zabezpieczenia się i stabilności, które mają mu zagwarantować „święty spokój”. Papież Franciszek określił serce bogacza jako uśpione przez takie przedmioty jak wygodna kanapa.

Serce bogacza jest hałaśliwe i zbuntowane, dlatego ma ogromne problemy, żeby wejść w ciszę adoracji i zaprzestać wykrzykiwania swoich racji. Człowiek bogaty aspiruje do bycia niezależnym, a w rezultacie staje się uzależniony od wszystkiego i wszystkich. Tomasz Halik napisał: „Czy naprawdę nie zauważyliśmy, że to, co miało nam służyć do zabawy, coraz częściej bawi się nami i opanowuje nas?”.

Trzeba być świadomym tego, że w każdym z nas mieszka bogaty ateista i egoista, który będzie pierwszym przeciwnikiem piątego kroku wiary. Droga straty to droga ubóstwa, która unicestwia w nas starego człowieka. A ten, tracąc swoje bogactwa, zaczyna się bronić i oponować. Bogacz mieszkający w nas nie cierpi drogi przez pustynię, która ogołaca i wprowadza egoistę w kenozę. W uśmiercaniu bogatego serca potrzebujemy wielkiej i wyzwalającej łaski Bożej, dzięki której będzie mógł wzrastać w nas nowy człowiek.

SERCE UBOGIEGO

Piąty krok wiary zamienia chciwą pożądliwość w głębokie pragnienie, które jest nieodłącznym elementem prawdziwej miłości. Ubóstwo uzdalnia do nieustannego szukania, ponieważ serce ogołocone nie zaspokoi się niczym mniejszym niż Bóg. Papież Franciszek podkreśla, że relacja z Jezusem musi być karmiona niepokojem poszukiwania. Ubogi ma ponadto mentalność mieszkańca królestwa Bożego, czyli postawę sługi, który nie aspiruje do panowania i dominacji. Stroni od wygodnej kanapy, aby móc wejść w buty własnego powołania. Tylko człowiek ubogi może stawać się cichy i pokorny. Dopiero w tej postawie można wejść w głębię milczącej adoracji i gruntownej zależności od Boga.

SERCE MARYI

W Maryi odnajdujemy serce ubogie, ponieważ Ona zgodziła się na całkowitą zależność od Słowa – Boga. Była biedna materialnie, ponieważ przy ofiarowaniu Jezusa złożyła z Józefem ofiarę ubogich. Oboje nie przekazali Chrystusowi wielkich dóbr materialnych, ponieważ On sam wybrał ubóstwo (por. Mt 8, 20). Ubóstwo Maryi polega na totalnej zależności od Ukochanego, ale również godzi się Ona na zależność od innych osób i okoliczności, których nie można zmienić. W piątym kroku wiary Maryi odkrywamy wielki paradoks, w którym bogacz, starając się być niezależnym, staje się uzależnionym, a ubogi, godząc się na zależność, staje się wolny.

W Maryi odnajdujemy wolność w wymiarze materialnym, moralnym, duchowym i społecznym. Jej ogołocone serce jest wrażliwe, spragnione i zdolne do pokornego szukania w postawie milczącej adoracji. Piąty krok wiary postawił Ją w cieniu Jezusa, który uwolnił Ją od względów ludzkich, presji społecznej i od egocentrycznych aspiracji.

NAŚLADOWANIE MARYI

Rozważając żywot Maryi, ćwiczmy postawy uzdalniające do piątego kroku wiary:

  • Kontempluj ubóstwo Jezusa Chrystusa; ubóstwo to nie teoria ani praktyka, ani nawet ideał, ale oblicze Jezusa Chrystusa (to jest źródło siły na Paschę ubóstwa!).
  • Dziękuj za wszystko, co posiadasz (albo dokładniej – za wszystko, czym zarządzasz).
  • Szukaj skromności mieszkania, jedzenia, ubrania, wydawania pieniędzy.
  • Zrób remanent i zobacz, ilu rzeczy nie używasz. Zapytaj: czy mogłyby się komuś przydać bardziej niż mnie?
  • Szukaj okazji do jałmużny, dawania; pomyśl nad dziesięciną, która ma charakter wychowawczy.
  • Nie uciekaj od osób trudnych, które cię ogołacają i upokarzają.
  • Przeżywając straty i ból, szukaj milczącej adoracji, która leczy z bezsensownego krzyku buntownika.

SYNU, CZEMUŚ NAM TO UCZYNIŁ?

Maryja po doświadczeniu straty i zgubienia Jezusa zadaje pytanie podszyte bólem (por. Łk 2,48), ale natychmiast wchodzi w milczącą adorację. To pytanie wprowadza w ubóstwo poszukiwania i czekania, a nie w hałas rozkapryszonego bogacza, który się buntuje wobec straty. Uczmy się od Maryi ubogiej zależności, która prowadzi do wolności dzieci Bożych.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Styczeń 2020 r.

[/FMP]

Udostępnij

Kaptan diecezji drohiczyńskiej, odpowiedzialny za Diecezjalną Szkolę Nowej Ewangelizacji św. Józefa; diecezjalny duszpasterz nauczycieli oraz administrator Pustelni Zwiastowania w Poletytach k. Brańska.