Droga moja Siostro i Przyjaciółko, a więc znów jestem w domu na moim ukochanym Fourviere, z którego roztacza się tak cudowny widok na cały Lyon. O, jakże jest dobrze wspinać się na własnych nogach ścieżką św. Bartłomieja do naszego „Loretto”. Właśnie dzisiaj po raz pierwszy od wielu miesięcy to uczyniłam. A każdy krok pod górę pobudzał w mym sercu nurt wspomnień tylu lat przepływających przez moje życie niczym wartka, niedająca się powstrzymać żadną ludzką siłą rzeka.

Ten . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Dr nauk humanistycznych w specjalności nauk o sztuce. Absolwentka UW i UKSW.