Spełnione Oczekiwanie.
Spełniona Obietnica.
Człowiek Adwentu
– chodzący w ciemnościach,
ale z nadzieją –
z tęsknotą oczekuje czasów,
kiedy przyjdzie Ten, który nas ocali,
to znaczy zbawi.
Dlaczego jesteście smutni?
Czy może zapomnieć matka o swoim
niemowlęciu?
A gdyby ona zapomniałą o tobie,
Ja nigdy nie zapomnę.
Ja nigdy nie zapomnę.
Bóg dał słowo,
Bóg dał obietnicę
i nocy dzisiejszej ją spełnił.
Kiedy noc dobiegła kresu
– Przedwieczne Słowo Ojca
stało się Ciałem
i zamieszkało pośród nas.
Jesteśmy świadomi tego,
że Chrystus przyszedł na świat.
Od tego wydarzenia liczymy lata.
A jednak jak wtedy, tak i dziś
„nie było dla Nich miejsca”.
Maryja i Józef
nie znaleźli miejsca w Betlejem,
w królewskim mieście Dawida,
w Mieście Chleba.
Nic dziwnego,
Pełno przybyszów.
A ci szukający
wyglądali na biednych,
a Ona spodziewa się Dziecka.
Kto by chciał brać na głowę
jeszcze taki kłopot?
Pan Bóg przychodzi do człowieka
w sposób tak subtelny
– jak tylko potrafi Bóg.
Nie będę wam przeszkadzał,
ludzie kochani!
Śpijcie spokojnie!
Władcy, śpijcie spokojnie!
Pan Bóg przyjdzie poza miastem,
tam, gdzie jest pustkowie,
gdzie są tylko zwierzęta uśpione,
tam narodzi się Bóg.
Niebo całe będzie śpiewać:
„Chwała na wysokości Bogu”.
Ludzie dobrej woli
będą wciąż poznawać i wielbić Boga,
który stał się Człowiekiem.
Przychodzą do Jezusa pasterze
– prości ludzie,
którzy przynoszą Mu swoje dary
i oddają pokłon.
A potem, w domu,
znajdą Maryję z Dzieciątkiem
– Mędrcy ze Wschodu.
Upadną na twarz
i oddadzą pokłon Dzieciątku.
Ale będą pytać Heroda:
– Gdzie jest Nowonarodzony Król?
– I cała historia podstępu,
i cała historia nieprawdy, fałszu,
która posunie się aż do zbrodni
– aby zabić Dzieciątko.
Nic się ten świat nie zmienił:
Ta Maleńka Miłość tak nam urosła.
Bóg zamieszkał pośród nas.
Królestwo Jego w nas jest
Nie ma innego Boga
wymyślonego,
Boga filozofów i astronomów.
Jest Ten, który stał się Człowiekiem.
Są dwa znaki, które my,
ludzie pasterkowi,
w stajence tej świątyni
– zaledwie dachem przykrytej,
w przeciągach i mrozie
– przeżywamy w sposób szczególny:
Słowo i Chleb.
W Słowie objawia się nam Bóg.
Bóg mówi do człowieka.
Dlatego każdy z nas,
spostrzega
obecność Boga,
Jego Mądrość,
Jego Wszechmoc,
Jego Dobroć,
Jego Umiłowanie synów ludzkich.
Dlaczego więc człowiek nie poznaje,
że Pan Bóg jest między nami?
I czyni Panu Bogu wyrzuty.
Dlaczego jesteś taki bezradny?
Dlaczego nic nie mówisz?
Dlaczego nie czynisz znaków?
Dlaczego stałeś się
bezbronny jak dziecko?
Dlaczego nie ciskasz gromów
i nie rządzisz laską żelazną,
aby nastało królestwo sprawiedliwości,
prawdy, miłości i pokoju?
(por. Prefacja z urocz. Chrystusa Króla).
Jak daleko nam do zrozumienia,
że wszechmoc jest w dobroci,
że potęga jest w cichości,
że Pan niebiosów obnażony,
że moc truchleje
przed bezbronnością. (…)
Każdy z nas nosi w sercu tajemnicę,
którą Pan Bóg mu zwiastował.
Tamto zwiastowanie z Nazaretu
jest figurą naszych zwiastować.
– Kim Ty jesteś, co do mnie mówisz?
Ja się Ciebie boję.
Nic z tego nie rozumiem.
Jak się to wszystko stanie?
To są nasze ludzkie pytania
i nasze szamotania z Bogiem.
Ale kiedy człowiek uwierzy,
wtedy umie powiedzieć
tylko jedno słowo:
Niech mi się stanie
według słowa Twego!
Bądź wola Twoja.
Jesteśmy ludźmi wierzącymi.
Zachowujemy przykazania
i chrześcijańskie zwyczaje,
ale czy my jesteśmy wierni Bogu?
Przecież wyście też zwątpili.
Przecież wy też mówiliście Bogu:
Teraz poradzimy sobie sami.
Przecież jesteśmy już wolni.
Wolność
to rozumne wybieranie dobra,
a odrzucanie zła
My też tracimy ufność w Bogu,
my też chcemy urządzić ten świat,
ten kraj,
swój dom,
swoją ojczyznę
tak – jakby Pana Boga nie było.
Bez Boga nic nie mogę uczynić,
a wszystko to, co czynię bez Niego,
jest złe.
Myśmy już to widzieli.
Dlatego wszystkie dzieła bezbożne
są nietrwałe,
źle służą człowiekowi,
bo czynione są bez modlitwy,
bez Bożego namaszczenia (…)
W szczególny sposób klękam
przed każdą mamą,
która na ręku swoim tuli dzieciątko.
Przed każdą mamą,
która oczekuje dzieciątka
Jesteście błogosławione!
Tak podobne do Tej,
która jest: „Błogosławiona
między wszystkimi niewiastami”.
Zanieście moje pozdrowienie do tych,
z którymi jutro będziecie świętować,
do tych, których kochacie;
do tych, którzy są wam bliscy.
Niech się stanie
Maleńkie Dobro pośród nas,
a wtedy trochę lepszy będzie świat.
Przekroczcie próg nadziei.
Wszystko okaże się lepszym.
Wyciągam do was ręce!
Weźcie ode mnie kawałek chleba!
Więcej ci już nic nie powiem.
Bo dzielić się chlebem
to znaczy
powiedzieć każdemu bez słowa,
że cię kocham.

Artykuł pochodzi z miesięcznika Różaniec – Grudzień 1995

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

A co to? Dlaczego? pierwsze pytania o wiarę

A co to? Dlaczego? pierwsze pytania o wiarę
bp. Józef Zawitkowski

Dzieci stawiają Rodzicom czasem bardzo trudne pytania. Dziecko poznaje świat, ogląda, dotyka i pyta: Mamo, a co to? Tato, a dlaczego? Wiara jest ze słuchania i z oglądania. Ta książeczka chce pomóc rodzicom w pierwszym nauczaniu wiary. Amen!

UDOSTĘPNIJ