Gdy Chrystus dostrzegł zmęczenie na twarzach uczniów, powiedział im: Pójdżci osobno na miejsce pustynne i odpocznijcie nieco”. Św. Marek Ewangelista uzasadnia potrzebę odpoczynku: „Bo tak wielu przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek czasu nie mieli. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno”.

Ludzie naśladują również dziś te Boże wczasy. Wakacje są darem, z którego korzystają dzieci, rodzice, ludzie wyczerpani rytmem życia i pracy. Są one niekiedy ratunkiem, łaską wewnętrznego uspokojenia, są potrzebą duszy człowieka, głodnego ciszy, skupienia i pozostawania sam na sam ze sobą. Jakże aktualne są słowa Cypriana Norwida: „Odpocząć – znaczy na nowo się począć”.

Wakacje spędzamy z ludźmi i pośród ludzi. Może to być czas dawania świadectwa, gdy przy wspólnym ognisku dokładniej możemy zobaczyć twarz człowieka i usłyszeć jego głos.

Wakacje mogą być czasem, kiedy na nowo odkrywa się piękno Bożego świata: pola, lasy, wodę, góry, ale i ciszę wiejskiego kościółka. Mogą to być dni rekolekcji, większej modlitwy.

Pisał Jan Kasprowicz:

„Rozmiłowała się ma dusza
w cichym szeleście drzew,
gdy koronami ich porusza
druh mój, przecichy wiew”.

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział: „Tu, na tym miejscu, w Nowym Targu, pragnę mówić o ziemi polskiej, bo jawi się ona tutaj szczególnie piękna i bogata w krajobrazy. Człowiekowi potrzebne jest to piękno”.

Na wycieczce, w lasach, a zwłaszcza w górach, można zobaczyć coś więcej, jakiś inny, bogatszy, Boży świat. Tak czynili święci, mistrzowie, artyści, malarze i rzeźbiarze, poeci. To jest przedziwna tajemnica tego dążenia i pędu człowieka w góry, w nieznane.

Ludzie szukają odpoczynku. Duchowy odpoczynek człowieka musi prowadzić do odnalezienia siebie. Wielką pomocą jest Słowo Życia – Ewangelia, którą należy zabrać ze sobą. „Czas to miłość” – tak określał go kard. Stefan Wyszyński – dlatego nie może zabraknąć w czasie wakacji Eucharystii – Mszy świętej. Nie może zabraknąć tej pokornej prośby: „Pozwól mi stawać codziennie u źródła Twojej miłości i z Eucharystii czerpać moc, bo przecież tutaj dajesz Siebie w ciszy i przekazujesz jedno jedyne najważniejsze przykazanie miłości”.

Człowiek współczesny zagubił umiejętność odpoczynku… Jest sztuką dobre spędzanie wolnego czasu. Tej sztuki trzeba się uczyć. Aby nie powtarzać zdań, które budzą grozę; słyszałem nieraz takie słowa: „czytam tę książkę, oglądam film dla zabicia czasu”. Przecież czas to miłość – miłości nie wolno zabijać.

Wiemy, że nie wszyscy mogą wyjechać na zasłużony odpoczynek. Tylu jest biednych ludzi. Są chorzy. A może w czasie wakacji trzeba będzie być dla człowieka chorego „darem”: pomóc, porozmawiać, odwiedzić. Pamiętam, jak podczas wakacji z dziećmi, rodzinami w różnych miejscach Polski, ale najczęściej w górach, znajdowaliśmy osoby starsze, którym tak ciężko było zebrać siano, wtedy cała grupa pomagała.

W czasie wakacji możemy zobaczyć, co potrafi człowiek również złego uczynić w tym Bożym świecie. Jakże często lasy płaczą: pokaleczone drzewa, śmiecie, poniszczone ławki, które miały służyć zmęczonym wędrowcom… Powiedziała kiedyś św. Teresa od Dzieciątka Jezus: „Wszystko jest łaską”. Wszystko jest darem – każdy kwiatek, trawa, promień słońca, kropla deszczu, śpiew ptaków, wilgotne oczy samy…

Często ludzie nie umieją dziękować, docenić Daru Bożego. Krzyczą w lesie, rzucają butelki, śmieci. Radia wrzeszczą nad jeziorem. Ludzie nie zrozumieli piękna, nie szanują daru. A cisza, piękno proszą, żeby się ich uczyć wędrując przez ten Boży świat.

Na szlaku wakacyjnym ileż można spotkać kapliczek przydrożnych, pięknych kościołów, a nade wszystko sanktuariów maryjnych. Wzywają one, aby pozdrowić Matkę Najświętszą: z krakowskich ołtarzy, Dzieweczkę w lipowej Lubawie, smagłą Góralkę z Rusi- nowej Polany, Tęskniącą z Powsina, Pocieszeń pełną w Warszawie na Piwnej, Ciemną Cudzoziemkę przy latarniach z Dzieciątkiem na prawym ręku, chroniącą Warszawę nocami, Matkę Tuchowską z różą, jabłkiem i redemptorystami; Nadmorską Panią – Rybaczkę ze Swarzewa; Piękną Pątniczkę bez biżuterii wędrującą polskimi drogami… – taka cudowna litania polska, którą można odmawiać w czasie wakacji wszędzie tam, gdzie Bóg nas prowadzi. Bo Matka Boża jest z Polakami w każdej biedzie i w każdej radości.

Światłem i pomocą na wakacyjnych drogach jest Różaniec, modlitwa pielgrzymów, którzy jak Maryja idą z Chrystusem na spotkanie ludzi. Dziękują za Boży świat.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Lipiec/Sierpień 1996

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Kawa z niebem

Kawa z niebem
ks. Marek Chrzanowski FDP

Naszym najlepszym, najcierpliwszym i najmądrzejszym Przyjacielem jest Bóg – cóż więc przeszkadza nam umawiać się na kawę… z niebem? Przygotuj filiżankę aromatycznego napoju, weź do ręki książkę ks. Marka Chrzanowskiego… Zobaczysz, jak dobrze się słucha Pana, jak cierpliwym jest Rozmówcą, jak konkretnych rad może Ci udzielić. W każdej sprawie.

UDOSTĘPNIJ