Co myślę mówiąc- Ojczyzna?
Dziś nikt nie mówi Ojczyzna.
Mówią o kraju, o narodzie.
Może już wszystko powiedziano
o Ojczyźnie,
a może niewielu ją kocha?
Mówiąc Ojczyzna
zaklinam się ze Skargą:
„Gdybym zapomniał Ciebie,
Ojczyzno moja,
moje święte Jeruzalem, niech przywrze język
do mego podniebienia
i niech uschnie moja prawica,
a Ty, Boże, na wieki zapomnij o mnie”.
Mówiąc Ojczyzna powtarzam
katechizm dziecka Władysława Bełzy:
„Kio ty jesteś? (…)
Jaki znak twój? (…)
Gdzie ty mieszkasz? (…)
Czym twa ziemia?
Mą Ojczyzną.
Czym zdobyta?
Krwią i blizną.
Czyją kochasz?
Kocham szczerze.
A w co wierzysz?
W Boga wierzę!”
Kocham ją jak mamę,
„bo mnie zbożami swoich pól
jak mlekiem wykarmiła.”
Mówiąc Ojczyzna słyszę
modlitwę wieków:
„.. .ile cię cenić trzeba,
ten tylko się dowie,
Kto cię stracił (…).
Tak nas powrócisz cudem
na Ojczyzny łono.
Tymczasem przenoś
moją duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych,
do tych łąk zielonych (…).
Do tych pól malowanych
zbożem rozmaiłem,
Wymacanych pszenicą,
posrebrzanych żytem”.
Modlę się tymi słowami Mickiewicza
jak codziennym pacierzem.
Z Norwidem proszę:
„Maryjo, u Ciebie o Twej Korony
prosim zmartwychwstanie
i niech się litość Syna Twego stanie
na ziemi naszej tak jako jest w niebie!”
Mówiąc Ojczyzna tęsknię za taką:
„.. .gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów nieba”.
Mówiąc Ojczyzna
błagam z Tuwimem:
„Przywróć nam chleb z polskiego pola.
Przywróć nam trumny z polskiej sosny(…)
Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
tak z naszych zgliszcz i ruin świętych
jak z grzechów naszych,
win przeklętych:
niech będzie biedny, ale czysty (…)
Daj rządy mądrych, dobrych ludzi.
Lecz nade wszystko słowom naszym
zmienionym chytrze przez krętaczy
jedyność przywróć i prawdziwość,
niech prawo zawsze prawo znaczy,
a sprawiedliwość – sprawiedliwość (…)”
Mówiąc Ojczyzna żebrzę z poetą:
„Takiej Ojczyzny daj nam dożyć, Boże,
i znowu klęknąć w progu naszych chat
Wiemy, że dobroć Twa rozwalić może
gmachy obłudy w plątaninie krat”.
Mówiąc Ojczyzna, widzę
całą jej historię,
ludzi mądrych i mocnych,
uczonych i świętych.
Widzę bogactwo mojej kultury:
biblioteki, budowanie, muzykę,
malarstwo,
stroje dworzan, mieszczan
i wieśniaków,
wojów, rycerzy, żołnierzy,
powstańców,
bohaterów, zdrajców, nauczycieli,
Siłaczki, Judymów, Bohatyrowiczów,
Bogumiła i Barbarę,
Kmiciców i Jurandów,
Lalkę i Wokulskiego,
Bartosza i Drzymałę,
Dzieci z Wrześni
i z Powstania Warszawskiego,
Człowieka z żelaza
i Karguli, i Pawlaków,
i tak bez końca.
Mówiąc Ojczyzna
śpiewam z całą Polską:
„Powstała z martwych
na Twe władne słowo
Polska, wolności narodów chorąży.
Pierzchnęły straże, a ponad jej głową
znowu swobodnie Orzeł Biały krąży”.
Dumny jestem,
że jestem synem tej Ojczyzny.
A czasem wstydzę się,
że jestem z tej Ojczyzny,
bo plwają na siebie i żrą jedni drogich.
Wstydzę się, że Polak stracił honor.
Schamieliśmy.
Wstydzę się słów, które mówią Polacy.
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
sami sobie naplujemy.
Piszą obrzydliwości w gazetach
i na płotach,
na domach i w klozetach,
śmierdzą, brudzą, kradną, piją,
ale to też moja Ojczyzna.
Ale mówiąc Ojczyzna
uciekam w inny świat,
śni mi się Ojczyzna.
Mój dom, z kamieniem u węgła,
z malwami w oknach, z podłogą umytą
przez mamę,
modlitwa wieczorna, ufne bociany,
łąki umajone,
krzyże przydrożne, moja szkoła,
moja pani,
mój ksiądz, roraty, rezurekcja,
ogniska na polu,
kuropatwy zimą, babie lato
i konie na pastwisku,
przyśpiewki weselne i oberki,
i chodzone.
I serce mi mocniej bije.
A to Polska właśnie.
,,… Biało-czerwona
jak wielka zorza szalona,
czerwona jak puchar wina,
biała jak śnieżna lawina,
najukochańsza, najmilsza,
biało-czerwona!”
Mówiąc Ojczyzna
powtarzam sobie wiersz Tuwima:
„Ojczyzną moją jest Bóg
Duch, Syn i Ojciec wszechświata,
na każdej z moich dróg
ku Niemu dusza ulata.
Ojczyzną moją jest łan,
łan polski, prosty, serdeczny,
niech mi pozwoli Pan
w nim odpoczynek mieć wieczny.
Ojczyzną moją jest dom,
kochany dom rodzicielski,
przytułek cichy snom
młodości sielskiej anielskiej.
Patrzę strudzony wśród dróg
w oczu błękit przeczysty
i jest w nim wszystko:
i Bóg, i Polska, i dom ojczysty”.
Teraz mi wobec was nijako,
bo o Ojczyźnie się nie mówi –
Ojczyznę się kocha.

Przemówienie w Radio Maryja

Artykuł pochodzi z miesięcznika Różaniec – Listopad 1995

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

A co to? Dlaczego? pierwsze pytania o wiarę

A co to? Dlaczego? pierwsze pytania o wiarę
bp. Józef Zawitkowski

Dzieci stawiają Rodzicom czasem bardzo trudne pytania. Dziecko poznaje świat, ogląda, dotyka i pyta: Mamo, a co to? Tato, a dlaczego? Wiara jest ze słuchania i z oglądania. Ta książeczka chce pomóc rodzicom w pierwszym nauczaniu wiary. Amen!

UDOSTĘPNIJ