POLECAMY
Uczynić Różaniec Modlitwą Wszystkich

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort żyt we Francji w latach 1673-1716. Mając lat dwadzieścia siedem przyjął sakrament kapłaństwa. Prowadząc ascetyczny tryb życia, wędrował po północno-zachodniej Francji, głosząc bardzo skutecznie Ewangelię. Św. Ludwik odznaczał się czułym nabożeństwem do Matki Najświętszej – zachęcał szczególnie do odmawiania Różańca. Grignion otaczał też bardzo miłosiernym spojrzeniem dzieci i chorych. Pisma św. Ludwika po okresie zapomnienia zostały odkryte w XIX w. Na „Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” modlił się papież Jan Paweł ii. Jeszcze jako Karol Wojtyła pracując w czasie okupacji w fabryce sody oddawał się lekturom de Montforta. Tamten czas tak m.in. wspominał: „Z tej książeczki nauczyłem się, co to właściwie jest nabożeństwo do Matki Bożej. Miałem to nabożeństwo i jako dziecko, i jako student gimnazjum, czy na uniwersytecie, ale jaka jest treść i głębia tego nabożeństwa – tego nauczyła mnie właśnie ta książeczka.”

Nikt nie pojmie nigdy przedziwnych skarbów uświęcenia zawartych w modlitwach i w tajemnicach Różańca. Rozmyślanie tych tajemnic jest dla tego, kto to czyni, źródłem najwspanialszych owoców. Dziś pragnie się rzeczy, które by uderzały, wzruszały, wywierały na nas głębokie wrażenie. Lecz czy istnieje gdzieś w świecie historia bardziej wzruszająca od tej przedziwnej historii naszego Odkupienia, jaka się jawi przed naszymi oczyma w piętnastu obrazach upamiętniających wielkie sceny życia, śmierci i chwały Zbawiciela świata? Jakie modlitwy są wspanialsze, wznioślejsze od Modlitwy Pańskiej i Pozdrowienia Anielskiego?

Rozmyślanie tajemnic i. modlitw Różańca jest modlitwą najłatwiejszą ze wszystkich, ponieważ różnorodność cnót i stanów Jezusa Chrystusa, nad którymi się rozmyśla, pokrzepia przedziwnie ducha, podczas gdy przeszkadza roztargnieniom. Mędrcy znajdują w tych formułach najgłębszą naukę, a prości najbardziej znane pouczenia. Jest rzeczą konieczną przejść przez to łatwe rozmyślanie, zanim się ktoś wzniesie na wspanialszy stopień kontemplacji. Taka jest myśl i rada św. Tomasza z Akwinu, kiedy mówi, że trzeba najpierw trenować, jakby na polu walki przed zdobyciem wszystkich cnót, których doskonały model znajdujemy w tajemnicach Różańca.

Bowiem właśnie przez rozmyślanie tych tajemnic, mówi uczony Kajetan, zdobędziemy to serdeczne zjednoczenie z Bogiem, bez którego kontemplacja jest czystym złudzeniem… Złudzenie, złudzenie szatańskie, wierzyć, że istnieją modlitwy wspanialsze od Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo! (Przedziwny sekret Różańca świętego).

Nie wiem, jak to się dzieje i dlaczego, jest to jednak niewątpliwie prawdą. I nie ma lepszego sprawdzianu, czy jakaś dusza jest z Boga, aniżeli stwierdzenie, czy lubi odmawiać Zdrowaś i Różaniec. Powiadam: lubi, albowiem może się zdarzyć, iż ktoś z przyczyn naturalnych lub nawet nadprzyrodzonych nie jest w stanie odmawiać Różańca, niemniej miłuje go i do zamiłowania tego innych pobudza.

Dusze wybrane! Wiedzcie, iż Pozdrowienie Anielskie jest po Modlitwie Pańskiej najpiękniejszą ze wszystkich modlitw. Jest to pozdrowienie, które Najwyższy kazał przesłać Jej przez archanioła, aby pozyskać Jej serce. Mocą utajonego uroku, który przepełnia tę modlitwę, pozdrowienie to oddziałało tak potężnie na serce Maryi, iż wbrew swej głębokiej pokorze przystała na Wcielenie się Sowa. Jeśli więc będziecie Pozdrowienie odmawiać należycie, pozyskacie sobie niechybne Jej serce.

Zdrowaś Maryjo odmawiane dobrze, czyli uważnie, nabożnie i pokornie, jest – zgodnie ze świadectwem świętych – wrogiem szatana, którego zmusza do ucieczki, młotem, który go miażdży, jest uświęceniem duszy, radością aniołów, pieśnią wybranych, kantykiem Nowego Testamentu, radością Maryi i chwałą Trójcy Przenajświętszej. Zdrowaś Maryjo jest rosą niebieską, która duszę czyni urodzajną, jest czystym, pełnym miłości pocałunkiem złożonym Matyi, jest szkarłatną różą, którą Jej ofiarujemy, kosztowną perłą, którą Jej składamy w darze, jest czarą ambrozji i boskiego nektaru, którą Jej podajemy. Wszystkie te porównania zostały zapożyczenie od świętych (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Nąjśw. Maryi Parmy).

W odmawianiu tych boskich modlitw. .. uważam, że nie jest zawsze rzeczą konieczną odmawiać je ustnie i że modlitwa wewnętrzna jest, w pewnym sensie, doskonalsza od ustnej; jednak zapewniam was, że jest bardzo niebezpiecznie, by nie powiedzieć szkodliwie, opuścić z własnej inicjatywy odmawianie Różańca, pod pretekstem doskonalszego zjednoczenia z Bogiem. Dusza o wyrafinowanej pysze i oszukana przez szatana, która wewnętrznie czyni wszystko, co może, aby wznieść się do wysokiego stopnia modlitwy Świętych, gardząc jednak i opuszczając swe stare sposoby modlitwy, dobre, jak sądzi, tylko dla dusz zwykłych, jest biedną zawiedzioną. Nie spostrzega się, że sama zamyka sobie oczy na Pozdrowienie i na modlitwy anioła, a nawet na Modlitwę ułożoną przez Boga i przez Niego samego praktykowaną i poleconą: „Wy więc, będziecie tak się modlili: Ojcze nasz…” Wierz mi, drogi bracie, nie odstępuj od Różańca; jeśli chcesz osiągnąć wysoki stopień modlitwy, (…) odmawiaj, jeśli możesz, każdego dnia cały Różaniec lub przynajmniej jego część. Lecz może, za łaską Pana już go osiągnąłeś. A więc, jeżeli chcesz utrzymać się na nim i postąpić w pokorze, wytrwaj w odmawianiu Różańca świętego: nigdy bowiem dusza gorliwa w codziennym odmawianiu Różańca nie będzie formalnie heretycką lub oszukaną przez szatana: to jest twierdzenie, które podpisałbym swoją krwią.

Jeżeli Bóg, w wielkim swoim miłosierdziu, pociąga cię do siebie w czasie odmawiania Różańca, tak potężnie, jak to uczynił z niektórymi Świętymi, pozwól Mu się pociągnąć, pozwól, aby Bóg działał i modlił się w tobie i odmawiał w tobie na swój sposób Różaniec: to niech ci wystarczy na cały dzień. Jeżeli natomiast jesteś tylko na aktywnej kontemplacji lub zwyczajnej i afektyw- nej modlitwie spokoju, obecności Bożej, wtedy masz jeszcze mniejszy powód do opuszczania Różańca; przez Różaniec nie cofniesz się w modlitwie i w cnocie; on będzie ci potężną pomocą, prawdziwą drabiną Jakuba: po piętnastu stopniach tej drabiny zdołasz postąpić z cnoty w cnotę, ze światłości w światłość i dojdziesz z łatwością, bez złudzeń, aż do pełni wieku Jezusa Chrystusa (Przedziwny sekret Różańca świętego).

Artykuł pochodzi z miesięcznika Różaniec – Listopad 1995

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

ŚWIĘCI bo nie udawali ŚWIĘTYCH

ŚWIĘCI bo nie udawali ŚWIĘTYCH
ks. Arkadiusz Nocoń

Opowieść o 105 różnych drogach do tego samego celu… Wśród bohaterów są tacy, których dobrze znamy (czy na pewno?), i tacy, których imiona brzmią egzotycznie, mimo że od lat są w kalendarzu liturgicznym… Wszyscy oni warci są przypomnienia, tak w czasie liturgii (ich życiorysy są najlepszym komentarzem do Ewangelii), jak i poza nią, gdyż „święci zawsze wołają o świętość” (Jan Paweł II) – moją i twoja.

UDOSTĘPNIJ

Francuski teolog i misjonarz, pozostawił bogaty dorobek pisarski, dzięki któremu poznajemy go jako wybitnego mariologa i orędownika szczególnego nabożeństwa do Matki Bożej.