„Bogarodzica Dziewica Bogiem sławiena Maryja” – tak rozpoczynają się historyczne dzieje Polski. Wraz z krzyżem Chrystusa postawionym na polskiej ziemi przy. chodzi Matka Syna Człowieczego. Staje się odtąd Matką Polaków. „Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie” (Syr 24,12).

Rozkorzeniła się setkami, tysiącami świątyń, kaplic i obrazów. Szta z królami i hetmanami przez pola bitew. Przybyła w szczególnym znaku Jasnogórskiego Obrazu. Stała się jednością Narodu w czasach niewoli. Przez Nią bratały się słany i zawody składając uroczyste śluby. Przy Niej Naród korzył się w pokucie. Od Niej czerpano siłę do pracy, moc ducha i wolę bycia Polakami.

„Dana ku obronie Narodu Polskiego”. Przez Maryję Pan tylekroć zawstydzał swoich nieprzyjaciół. Dzieje Narodu zapisały wiele zwycięstw odniesionych za Jej przyczyną: Grunwald, Orsza, Kir- cholm, Kałuszyn, Chocim, Jasna Góra, Wiedeń. Prymas Tysiąclecia słuchał głosu tradycji, słuchał głosu łaski. Jego poprzednik, kardynał August Hlond umierając powiedział: „Pracujcie i walczcie pod opieką Matki Bożej; zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”. Dla Prymasa Stefana Wyszyńskiego było to światło na drogę. Bóg dał mu czas wielkich „rekolekcji” – trzyletniej więziennej samotności. W więzieniu dojrzewała świadomość maryjnego programu dla Narodu, program Jasnogórskich Ślubów Narodu.

„Jasna Góra jest ostatnią deską ratunku dla Narodu, jest to niemal narodowy Nazaret” – pisał kardynał Stefan Wyszyński – „Historia Nazaretu ma się powtórzyć w każdym domu – każda rodzina ma być silna Bogiem”.

Złożone Śluby stały się przygotowaniem przez Wielką Nowennę do Tysiąclecia Chrztu Polski.

2 kwietnia 1964 r. Biskupi Polscy z Prymasem na czele pisali w słowie pasterskim: „Świadomi jesteśmy niewoli religijnej, narodowej, społecznej, politycznej i moralnej i najgroźniejszej niewoli duchów naszych, zatrwożonych, zalęknionych o przyszłość Ojczyzny. Wiemy, jak niewiele możemy uczynić, nie mając wolności”. Wiadomo, jak krucha jest ta polska wolność i z jakim trudem zdobywana. Dlatego z inspiracji Prymasa Episkopat postanowił oddać Ojczyznę i Naród Maryi.

3 maja 1966 r. na Jasnej Górze złożono „Millenijny Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi”. „Oddajemy ufnym sercem w wieczystą macierzyńską niewolę miłości wszystko, co Polskę stanowi”. W tym Akcie wspomniany był każdy Polak: „Przyzywamy w tej obecnej chwili wszystkich, co przeszli przez polską ziemię”. Było to wezwanie do zadania szczególnie trudnego. W Ojczyźnie postawiono na Jej moc i Jej działanie. Pytali Polacy Prymasa – dlaczego oddanie w niewolę? Odpowiadał, że jest to „oddanie w niewolę miłości”. Jest to zgoda na życie według Bożej woli. „Oto musimy v, naszych sercach budzić żywą świadomość, że Naród nasz w macierzyńskiej niewoli Maryi – w Jej ramionach, jako własność i narzędzie do dyspozycji, za wolność Kościoła Chrystusowego w Polsce i na świecie” (3 maja 1967 r.).

Dlaczego oddanie społeczne, całego narodu? Odpowiadał Prymas Tysiąclecia – „bo cały naród znalazł się w niewoli”. Po raz pierwszy w historii naszych dziejów stanęliśmy przed faktem, że Kościół katolicki był zwalczany przez „świat”, a nie przez zaborców, przez polityczny ateizm zmuszający ludzi do niewiary. Znaleźliśmy się także w wielorakiej niewoli: grzechów, nałogów, niewoli ducha i umysłu. Istotą tego oddania jest umocnienie więzi Polaków z Kościołem i pomoc Kościołowi powszechnemu. Zrozumiał to Ojciec Święty Paweł VI. Umieścił tekst Aktu przy grobie św. Piotra. Akt ten stał się polskim wyznaniem wiary. Ten Akt przyniósł światu Papieża Polaka. Prymas Tysiąclecia powiedział: „Gdy podszedłem do Jana Pawła U z pierwszym homagium, usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej: to Jej dzieło! Wierzyliśmy w to mocno i wierzymy nadal” (23 listopada 1978 r.).

Naród zaczął kroczyć z Maryją ku wyzwoleniu. Wyzwolenia spod ateizmu, laicyzacji, i wyzwolenia z niewoli grzechów. Akt stał się też zaczynem wolności zapoczątkowanej w 1980 i 1989 r. Jest to ten sam ciąg, łańcuch historii walki „za wolność naszą i waszą”.

3 maja 1979 r. Jan Paweł II przyjeżdża do Polski, jest na Jasnej Górze. Mówi wtedy: „Nigdy nie zapomnę tego dnia 3 maja, kiedy pod portretem nieobecnego Pawła VI przyszło mi celebrować Millenijną Eucharystię – nigdy nie zapomnę… Pragnę ponownie przyjąć ten Akt… Pozwólcie, że wszystko to tutaj zawierzę! Pozwólcie, że wszystko to zawierzę w nowy sposób! Jestem człowiekiem zawierzenia. Nauczyłem się nim być tutaj”.

Ten Akt zawierzenia jest dziś nowym wyzwaniem dla Polaków. Jest drogą i sposobem do prawdziwego zdobywania wolności. Akt Millenijny jest chrześcijańskim wezwaniem do wolności. Nasze dzieje upływają na próbach urzeczywistniania wolności. Może dlatego mimo grzechów i przeciwności związanych dziś z zaplanowaną liberalizacją świata nasze dzieje są dziejami bardzo chrześcijańskimi, bo chrześcijaństwo to zmaganie nieustanne o wolność człowieka. W tym Akcie jest zawarta synteza polskiego charyzmatu wolności. Jest to zobowiązujące świadectwo wiary i zmagania na rzecz wolności. „Zmagania, którego wciąż nie dosyć” (K. Wojtyłą Myśląc Ojczyzna).

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Lipiec/Sierpień 1996

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Po Bogu najważniejsza Polska

Po Bogu najważniejsza Polska
Czesław Ryszka

Współczesne pokolenie katolików w Polsce z nadzieją oczekuje beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, wielkiego Polaka i męża stanu, wiernego świadka losów Kościoła i Ojczyzny, ojca milionów wierzących w Polsce w czasach komunistycznego zniewolenia. Potrzeba nam dzisiaj jego duchowej, niezłomnej postawy w starciu z tym wszystkim, co niszczy substancję narodu, osłabia Kościół, zabija godność osobową człowieka.

UDOSTĘPNIJ