W tym samym czasie, kiedy Senat RP 3 października br. podjął debatę nad nowelizacją ustawy dopuszczającej zabijanie nie narodzonych, w kościele Świętego Krzyża w Warszawie odprawiona została Msza święta dla kilkudziesięciu tysięcy uczestników narodowej manifestacji obrońców życia. Uroczystej koncelebrze z udziałem około sześćdziesięciu kapłanów przewodniczył bp Stanisław Stefanek, który wygłosił też homilię. Na zakończenie Mszy świętej przemówił do zebranych Dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk. Poniżej drukujemy obszerne fragmenty jego przemówienia. (red.)

Dzisiaj chcę ucałować ręce moich rodziców za to, że mnie, szóstego dziecka z kolei, gdy mnie matka nosiła pod sercem, nie zabili. Dziękuję Bogu, że wtedy nie było jeszcze najhaniebniejszego w całej historii Polski sejmu…

Nie należy się bać, choćby nas do więzień wsadzali, musimy mówić prawdę. To jest Sejm i Senat za polskie pieniądze – polskich robotników, rolników, inteligencji, Polaków. Dlatego wołamy: Nie zabijaj! Nie bądź podobny do tych, którzy mordowali Polskę! Parlamentarzysto, nie bądź katem! Komu służysz?

Wszyscy wielbimy Pana Boga za ten cud głoszenia w tych dniach Ewangelii życia przez miliony Polaków na naszej ziemi. Polska się budzi po pięćdziesięciu latach szczególnej niewoli. Rozpoczęło się od Jana Pawła II. Obudź się, Polsko! Szybciej obudź się, Polsko!

Co się stanie z Polską? Czy będzie żyć? „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Jest próba polskich sumień. Jesteśmy na zawirowaniu. Jest nowoczesne prześladowanie Kościoła, posługują się przeróżnymi przepisami, prawami ustanawianymi wbrew prawu, prawu naturalnemu, ludzkiemu, prawu Bożemu. I to ten sam sejm zaraz po uchwaleniu mordowania – jak Hitler, gorzej niż Stalin – tego samego dnia uchwalił pośpieszne wychowanie seksualne… Nie wychowanie do rodziny. Czy wy to widzicie, rodzice? Wy jeszcze milczycie? To chyba trzeba Kościuszkę i kosynierów wezwać, żeby się niektórzy ocknęli i zrozumieli, po co żyją i komu mają służyć.

Nie czekajmy, aż nam pozwolą mówić prawdę. My mamy obowiązek głosić prawdę – wszyscy. A jeżeli nie będziemy głosić prawdy, nie mówmy, że Chrystus jest naszym Mistrzem.

Czy chcesz, Polsko, aby z tobą był koniec? Śpiewamy: .Jeszcze Polska nie zginęła… Czy jesteś jeszcze, Polsko? Czy jesteś Polką, mówiąca w Kairze: „Niestety, wstyd, ale Papież jest Polakiem”? Nie jesteś Polką i nie masz prawa mówić w imieniu Polski.

Korzeniem naszym jest Chrystus. Matka Najświętsza przychodzi do nas. Już rok chodzi po Polsce. W tym roku była wśród nas w znaku fatimskim Ta, która w znaku jasnogórskim dana została ku obronie naszego Narodu; Królowa o twarzy pociętej, o twarzy w bliznach, jak polska ziemia.

Moi kochani, Matka Najświętsza odchodzi za kilka dni z polskiej ziemi. Rok mówiła, wołała: „Nawróćcie się, czyńcie pokutę, przemieńcie się”. Mówiła do nas, a my stajemy razem z Nią pod krzyżem. Chcemy być Jej umiłowanymi dziećmi, uczniami Jezusa Chrystusa. Wdała:,Nawróćcie się!”

Widzę tu polityków, kapłanów z księdzem biskupem, ludzi z ruchu obrony życia, wszystkie stany. To przez was i przez nas wszystkich Ona chce działać i zwyciężać. I nikt niech nie będzie wielki! Nawróćcie się, najwyższy czas-politycy. Czy to nie hańba – ponad trzysta partii na prawicy? I dzielicie tę szatę, której na imię Polska. I nie służycie temu narodowi, tylko własnym kieszeniom. Ten naród jest godny, aby mu służyć. Ci ludzie potrzebują obrońców. Zejdźmy z wszystkich piedestałów. Zacznijmy służyć ludziom. I daj nam, Boże, mądrych polityków, dlatego że daliśmy się zwieść, dlatego że kłamali przez pięćdziesiąt lat, dlatego że taki umęczony naród. Dziś śmiało go zabijają Naród po Golgocie Wschodu, po Golgocie obozów koncentracyjnych, powstań i więzień został skazany na zagładę ustawą stalinowską: zamordować. Mało im było, że wymordowali najlepszą cząstkę narodu. Stalin i inni komuniści chcieli zamordować resztę. A teraz komunistyczni agenci stali się agentami innych. Kiedyś spod znaku sfastyki, później spod znaku sierpa i młota, gwiazdy, a teraz spod znaku cyrkla, kielni i fartuszka mordują naród. Nawróćcie się! Służcie narodowi!

Tyle dyskusji o Konstytucji… Robienie zasłony dymnej, żeby nie zająć się narodem. To odrzucanie problemu. Czy trzeba Polsce dzisiaj zastanawiać się, czy wolno zabijać? Czy nie potrzeba Polsce zająć się bezrobotnymi, nie sprzedawaniem Polski Niemcom, Żydom, Amerykanom, czynieniem z polskiego narodu niewolników? Czy tego potrzeba? Czy trzeba, aby prawica zastanawiała się, jaka ma być preambuła? Czy nie wiecie, panowie? Znacie katechizm, fotografowaliście się z Janem Pawłem II i przy nim wyrośliście w Krakowie, a teraz nie wiecie, że „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” zaczyna się dzień i tak się kończy. Tak się zaczyna chleb kroić i tak się powinno Polskę zacząć odbudowywać. Tak jak ojcowie czynili. A nie – dyskutują… jaka ma być modlitwa do Najwyższego Architekta. Wstydzę się takich ludzi, wstydzę się takich postaw. Jest to hańba. I jest to apel do tzw. prawicy – nawróćcie się! To ten podział sprawił i to dzielenie Polski, że dzisiaj mamy tę haniebną ustawę.

Wybaczcie, może ostre te słowa, ale to dlatego, że doszło aż tak daleko. Polacy nie za to umierali, nie za to szli na zsyłki, żeby na nich, na ich krwi budować swój egoizm, ołtarze dla siebie. Polacy nie po to cierpieli przez pięćdziesiąt lat. Polacy to szlachetny naród, tylko nękany systematycznie. To dobry naród, tylko demoralizowany, bo komuś na tym zależy – finansjerom światowym. Nie służcie żadnym fartuszkom, żadnym cyrklom, żadnym gwiazdom, ale Bogu w Kościele, Kościołowi, Ojczyźnie, ludziom. Taka była Polska. I niech świat znowu to zobaczy, i niech się przemieni. Przykładem dla nas jest Jan Paweł II.

Środki przekazu i wszyscy, którzy służycie w środkach przekazu – nie służcie tylko po to, żeby zarobić. I ileś się dorobił? I co z tego, że będziesz miał tylko suchy chleb? Czy ktoś z was nie miał takiego życia, że mu chleba brakowało? Każdy z nas to miał, ale trzeba mieć honor, trzeba mieć Boga w sercu. Trzeba miłować, a jeżeli upadam – konfesjonał, klękać przed Bogiem. Nie dyskutować, jaka preambuła. Nie dyskutować: czy zabić?… A to nie jest zabicie… Jestem katolikiem, ale… Pożal się, Boże! Gdyby tak Polacy walczyli w przeszłości: jestem Polakiem, ale… Matka Najświętsza odchodzi od nas za parę dni. Jan Paweł II za parę dni ma następną operację. Czy nam to już nic nie mówi? W tym miesiącu różańcowym czy nie powinniśmy wszyscy wziąć różaniec do ręki? Matka Najświętsza wzywa: weźcie różaniec do ręki, odmawiajcie, nie klepcie, mówcie sercem. To jest broń Czy tylko w Manili zwyciężyła? Czy Ona nie zwycięża w Polsce? Kochani, czy to nie jest cud, że tyle ludzi się poruszyło? Ale to jeszcze za mało! Trzeba pociągnąć wszystkich: głoście Ewangelię życia. Jak będzie życie, to będzie wszystko.

To tyle. Bóg zapłać z całego serca „Wielbi dusza moja Pana” za to wszystko, co jest, za to budzenie się. Wstają śpiący rycerze. W sercu naszym niech będzie Jezus i Maryja na wieki wieków. Wybaczmy sobie wszystkie grzechy, wszyscy razem: politycy, duchowni i świeccy. Wyobraźcie sobie, jaka będzie piękna Polską i poniesiemy Ewangelię. Śpieszmy się. Świat czeka na Ewangelię. I kochajmy wszystkich ludzi, ale nie zdradzajmy Ojczyzny.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Listopad 1996

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Świadek życia. prof. Bernard Nathanson w Polsce

Świadek życia
prof. Bernard Nathanso

Publikacja ta przyczyniła się do wielkiego dobra, pod wpływem lektury zostało uratowanych wiele ludzkich istnień. Dziękuję za wznowienie tej książki. Niech dalej działa! Niech świadczy o świętości każdego ludzkiego życia i niech pomoże Czytającym stać się obrońcami życia – głosicielami Ewangelii życia.

UDOSTĘPNIJ