Słowo „wigilia” pochodzi od łacińskiego vigilare – „czuwać”. A czuwać, to znaczy wiedzieć, co się dzieje, to być świadomym czasu, który upływa. Jak zatem czuwać? Jak we własnej rodzinie celebrować adwentowe czuwanie.

Niedługo Wigilia, ale – by to wielkie święto było rzeczywiście czuwaniem – czuwaniem powinien być też cały Adwent.

RORATY

Roraty to czuwanie przed świtem. Gdy dokoła króluje ciemność, my czuwamy przy Maryi, która zwiastuje przychodzące słońce. Niezwykła jest ta Msza święta. Choć cała liturgia Adwentu jest w zasadzie wyrazem tęsknoty człowieka zanurzonego w ciemności i w samotności, to Msza święta roratnia jest wyznaniem wiary tych, którzy tak wiernie CZUWAJĄ, że PRZE-CZU- WAJĄ zwycięstwo Bożego światła. Gdy inni jeszcze śpią, pogrążeni w mroku, my wyglądamy żywej Światłości świata i ogłaszamy jej przyjście, trzymając w ręku roratnie świece i lampiony.

WIENIEC ADWENTOWY

Ten, kto czuwa, patrzy na zegar. Czeka, aż „nadejdzie godzina”. Adwentowy wieniec jest jak tarcza zegara, na której cztery świece zastępują wskazówki. Każda świeca symbolizuje kolejny adwentowy tydzień Gdy światło zapłonie na wszystkich czterech świecach, to znak, że „czas się wypełnił”.

Zapalanie kolejnych świec warto połączyć z małym rodzinnym świętem – wigilią Wigilii. Jak to zrobić? Na przykład w sobotni wieczór, gdy w domu wszystko już zrobione i nikomu się nie spieszy, wyłączmy telewizor, usiądźmy razem do kolacji, a na samym środku stołu połóżmy wieniec adwentowy. Zanim rozpocznie się wieczerza, niech jeden z domowników przeczyta ten fragment Ewangelii, który przypada na niedzielną Mszę świętą. Zapalmy świecę (albo dwie, trzy, cztery świece, w zależności od tego, która to niedziela Adwentu) i wspólnie krótko się pomódlmy. Po kolacji warto raz jeszcze odczytać tekst Ewangelii na niedzielę, by – choćby krótko – porozmawiać o tym, jak każdy z nas go rozumie. Będzie to jednocześnie przygotowaniem do uważniejszego przeżycia niedzielnej Mszy świętej.

WIGILIA

Wigilia to posiłek, ale równocześnie i domowa liturgia. Dbajmy o to, by miała ona rzeczywiście charakter wieczornego czuwania, którego naturalnym wypełnieniem jest Pasterka. Jeśli już wcześniej nauczymy się karmić przy rodzinnym stole nie tylko pokarmem dla ciała, ale i Słowem Bożym, wtedy jasne dla nas będzie, że i Wigilia powinna mieć taki charakter. A zatem najpierw kolęda Wśród nocnej ciszy – ona chyba najlepiej wprowadzi nas w nastrój Nocy Bożego Narodzenia. Następnie z Ewangelii według św. Łukasza odczytujemy opis narodzenia Jezusa w Betlejem i opowiadanie o niezwykłej wizji pasterzy (Łk 2,1—14 jest to tekst, który usłyszymy na Pasterce).

Potem dzielimy się opłatkiem, składając sobie życzenia. Niech nie będą to słowa banalne, bez pokrycia, jakich pełno w życiu. Zamiast mówić wszystkim o zdrowiu, szczęściu i pomyślności, warto się najpierw zastanowić, czym tak naprawdę chciałbym się podzielić z człowiekiem, który stoi przede mną (dzielenie się opłatkiem to przecież znak dawania siebie), o co chciałbym się dla niego pomodlić. O wszystkich, którym składamy życzenia, pamiętajmy później na Pasterce. Za nich możemy ofiarować swój udział we Mszy świętej, za nich możemy przyjąć Komunię świętą. Bo najlepsze i najskuteczniejsze życzenia to te, które włożymy w ręce Pana Boga. Oczywiście – przez Maryję; to Jej dłoniom powierzył Bóg swego Syna, największy Dar dla świata.

Taka będzie Wigilia, jakie będzie nasze czuwanie, jak przeżyjemy Adwent Pan Bóg przyjdzie tak, jak to w rozmaity sposób – czyni nieustannie. Jego przyjścia możemy być pewni. Tylko… czy nas zastanie? Czuwajmy…

***

Modlitwa Wigilijna

Wszechmogący, Święty, Niepojęty Boże, wielbimy Cię, obchodząc uroczyście w ten wigilijny wieczór pamiątkę Twego narodzenia w Jezusie Chrystusie. Ty, Miłość Przedwieczna, której miarą jest miłość bez miary, wchodzisz w rodzinę ludzką, aby przez Jezusa objawić nam siebie i uświęcić nasze życie. Prosimy Cię pokornie – przyjdź do nas, Panie, i pozostań w naszej rodzinie, abyśmy nie byli samotni. Daj nam poznać, że Ty pragniesz przyjść do serca każdego z nas w Eucharystii. Przypomina nam ją ten biały opłatek, którym za chwilę będziemy się dzielić. Prosimy Cię, Panie, przyjdź dziś także do wszystkich, którzy nie wierzą w Ciebie, ale obchodzą to święto – okaż się im, aby oglądali Twoje zbawienie. Przyjdź i do tych, których trudno nam pokochać, a którym z serca przebaczamy. Przyjdź, Panie, także do tych wszystkich nieobecnych wśród nas, których .bardzo kochamy. Z nimi wszystkimi w ten wigilijny wieczór chcemy być razem w naszych myślach i naszych sercach. Udziel im i nam Twego pokoju w przeżywaniu tych Świąt – pamiątki Twojego narodzenia w naszej ludzkiej rodzinie. Amen.

nadesłat Tadeusz z Gdańska

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Grudzień 1996

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Bóg czy człowiek
o. Jan Paweł Strumiłowski OCist

Książka „Bóg czy człowiek” nie powstała ani z lęku Autora, ani z zamiłowania do tropienia spisków i herezji, ani też z niezadowolenia w obliczu rzekomej „wspaniałej wiosny chrześcijaństwa”, ale z miłości do Kościoła katolickiego. Powstała także z płynącego z tej miłości żalu i bólu na widok gwałtu zadawanego Oblubienicy Chrystusa. Ten gwałt jakby chciał ją przymusić do tego, by odwróciła się od Boga i bardziej skupiała się na nas.

Udostępnij

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej.