Nie możemy dopuścić do tego. by w praktycznym naszym życiu wytworzył się pogląd, że między nami a Niepokalaną istnieje dzieląca nas przestrzeń.

Musimy być przekonani, że Niepokalana nie tylko króluje w niebie, nie tylko objawia się w Lourdes, lecz że przebywa wśród nas. Ona widzi nas, przenika tajniki naszego serca, nie obce są Jej nasze myśli. Niepokalana żyje i króluje w naszej duszy.

Zmysłami trudno zbadać tę sprawę. To jest świat ducha, dający się ująć jedynie wiarą.

Niepokalana żyje w nas. Nie jest Ona jednak obojętna na sprawy naszego życia, lecz działa ciągle w naszej duszy przez natchnienia. Jest Ona bowiem Matką łaski Bożej, Pośredniczką łask wszelkich… Łaski oświecenia, jakie w każdej chwili dnia otrzymujemy, od Niej pochodzą. Trzeba tylko chcieć słuchać głosu Tej dobrej Matki, słuchać w cichości, pokorze i milczeniu.

Również głos sumienia, odzywający się w naszej duszy – to także Jej łaska. W życiu spotyka nas wiele rzeczy, niezależnych od naszej woli. Pan Bóg dopuszcza nieraz i zło, aby osiągnąć w nas jeszcze większe dobro. Możemy powiedzieć, że z woli Niepokalanej to się stało.

Wszystko, co nas spotyka w życiu, od Niej zależy. Jak bardzo ta prawda działa uspokajająco na duszę. Wola Niepokalanej. Co Niepokalana na nas dopuszcza, to tylko dla dobra naszego i dla większej chwały Bożej.

WIARA

Na tym świecie ma być życie z wiary. Gdyby tu było widzenie i słyszenie, wiara byłaby niepotrzebna. Jeśli zaś nie byłoby wiary, to gdzie za nią zasługi? Pan Jezus powiedział do Tomasza: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Różnica między duszą żyjącą rozumem a z wiaty jest bez przesady nieskończona. Bo ta druga żyje wedle rozumu Bożego, nieskończonego. Rozum naturalny może być nawet geniuszem, ale zawsze będzie skończony. W praktyce dusza żyjąca z wiary zdaje się na wolę Bożą, ufa Panu Bogu. Wie, że Pan Bóg lepiej wie, co jest dobre, zdaję się więc we wszystkim na Jego wolę.

Ze swej strony robi wszystko, co może, resztę pozostawia Panu Bogu. I tu jest źródło pokoju, którego nic przełamać nie może.

Starajmy się, byśmy dali się Niepokalanej prowadzić, pragnęli tego, czego Ona sobie życzy. Wszystko Jej oddaliśmy, więc cokolwiek jest naszego, jest Jej własnością, a Jej sprawy są naszymi. Jej cnoty, zasługi – są naszymi. Wszystko zależy od tego, jak my chcemy. Nie potrzeba nadzwyczajnych modlitw ani umartwień, ale tylko dać się Jej prowadzić.

Jeżeli są przeciwności, na przekór im iść i jeszcze bardziej zbliżać się do Niepokalanej – szczebiotać do Niej jak małe dziecko.

Wszystko zdać na Jej wolę – czy Ona chce nam dawać cukierki, czy karmić oschłością – na nic nie zważać, wolą być przy Niej, w’ Jej objęciach.

Dla okazania większej miłości ku Niepokalanej możemy sobie zrobić z Niepokalaną kontrakt, w którym np. spojrzenie na figurkę, ta przeciwność, ten akt strzelisty, ta praca, będzte aktem odnowienia naszego Jej oddania. Wszystko jak chcemy, tak będzie. Jest tu zupełna swoboda i dusza czuje się nad wyraz szczęśliwą, bo wszystko jest Jej własnością. Jeżeli Niepokalana uzna naszą intencję za tę czy inną osobę, to dobrze, a jeśli nie, to Ona sama przerzu ci to na co innego. Nie potrzebujemy się o nic martwić.

Życie nasze ma być przedłużeniem życia Jezusa i Maryi na tej ziemi.

NADZIEJA

Ufajcie, że od Niepokalanej otrzymacie, i to na pewno to wszystko, co wam j do zbawienia, i -do wytrwania, i do uświęcenia będzie kiedykolwiek potrzebne, Przyjdą co prawda i burze, ale kto Niepokalaną szczerze miłuje, ten przejdzie przez wszystkie, choćby najbardziej niebezpieczne nawałnice zupełnie nietknięty, nieskalany gizechem.

Nic sobie nie ufajmy, ale też nie kładźmy granic ufności w Niej. W każdej trudności i pokusie do Niej się uciekajmy, a na pewno nie padniemy. Każde przedsięwzięcie Jej powierzajmy, a na pewno dopniemy tego, czego Ona chce.

Dzieci Najdroższe, w ciężkościach, ciemnościach, słabościach, zniechęceniach pamiętajmy, że niebo… niebo się zbliża Co dzień o cały dzień bliżej. Więc odwagi, Ona tam czeka by nas do Serca przytulić. A nie wierzcie diabłowi, gdyby chciał w was wmówić, że to niebo jest, ale nie dla was, bo choćbyście popełnili wszystkie możliwe grzechy razem, jeden akt miłości doskonałej zmywa to wszystko tak, że nawet ślad po tym nie pozostaje.

Najdroższe Dzieci, jakbym pragnął powiedzieć Wam, powtarzać Wam, jak dobra jest Niepokalana by na zawsze odsunąć z serduszek Waszych smutek, upadek ducha lub zniechęcenie. Jedno „Maryjo”, wypowiedziane choćby z duszy pogrążonej w ciemnościach, oschłościach, a nawet nieszczęściu grzechowym, jakież echo wywołuje w Jej Sercu tak bardzo nas kochającym. I czym dusza jest nieszczęśliwszą, pogrążoną w winach, tym bardziej troskliwą opieką otacza ją ta Ucieczka biednych nas grzeszników. I nie trapcie się nigdy, że nie czujecie tej miłości. Jeżeli chcecie kochać, to już pewny znak, że kochacie, a chodzi tylko o miłość woli. Zewnętrzne uczucie jest też owocem łaski, ale nie zawsze idzie zaraz za wolą. Czasem przyjdzie Wam, drodzy moi, myśl żałosna, jakby tęsknota, prośba, skarga… „czy też Niepokalana mnie jeszcze kocha”. Dzieci najukochańsze, mówię Wam wszystkim i każdemu z osobna w Jej imieniu – zważcie: w Jej imieniu – Ona każdego z Was kocha, bardzo kocha i miłuje w każdej chwili bez żadnego wyjątku. To Wam, najdroższe Dzieci, powtarzam w Jej imieniu.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Wrzesień 1996

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Maryja Niepokalana Matka Boga i Matka nasza Księga 1
ks. Dolindo Ruotolo

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 1964 r., 82-letni ks. Dolindo Ruotolo zaczął pisać dzieło swego życia, trzytomowy traktat pt. Maryja Niepokalana. Matka Boga i Matka nasza. Praca nad tysiącem stron tekstu zajęła ks. Dolindo prawie pięć lat. Zanim jednak zaczął pisanie, kapłan zapytał Maryję: „Chcesz, żebym napisał duszom o Tobie?”. „Napisz z miłości do Mnie” – odpowiedziała Matka Boża.

Udostępnij