Kontynuujemy nasze zamyślenia nad pacierzem. Tego, kto zaczyna czytać „Różaniec”, odsyłam do poprzednich numerów, aż do października ubiegłego roku, aby miał ciągłość naszego myślenia o modlitwie.
Dziesięć Przykazań Bożych nazywamy krótko „Dekalog”, to znaczy dziesięć słów, zdań, które powiedział Pan Bóg Mojżeszowi na górze Synaj. Każdy człowiek ma wypisane w sercu, to jest w swoim myśleniu, przykazanie natury – czyń dobrze, unikaj złego. O tym wiedzą wszyscy ludzie. Pan Bóg powiedział (objawił) każdemu z nas, co jest dobre, a co jest złe. Mojżesz wypisał tych dziesięć słów na kamiennych tablicach. Trzy pierwsze dotyczą naszego stosunku do Boga, a siedem następnych – naszych wzajemnych zachowań. Dlaczego mówimy w modlitwie Dziesięć Przykazań? Aby je mieć wciąż w pamięci, przed oczyma, u rąk, na sercu, u wejścia do domu. Tę modlitwę zaczynam od przypomnienia, kto daje nam te przykazania. Bóg! I to ten, który Jest i który jest Jedyny, który kładzie przede mną w każdej sytuacji dobro i zło, życie i śmierć – wybieraj!
JAM JEST PAN BÓG TWÓJ, KTÓRYM CIĘ WYWIÓDŁ Z ZIEMI EGIPSKIEJ, Z DOMU NIEWOLI
Zachęcam do przeczytania Księgi Wyjścia. To jest ten Bóg, który objawia Mojżeszowi swoje imię i okazuje swoją potęgę wobec, zdawałoby się, wszechpotężnego faraona. Historia ta nie jest tytko odległym wydarzeniem, ona dotyczy każdego z nas. Byliśmy w niewoli grzechu. Bóg nas przez chrzest uwolnił i prowadzi przez życie, abyśmy mieli Ziemię Obiecaną – zbawienie, niebo.
NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ
To przykazanie dlatego jest pierwsze, bo Żydzi skłonni byli przyjmować bożki narodów ościennych, a oni mieli przechować wiarę w jednego prawdziwego Boga. Nie ma ludzi niewiążących w Boga, są tylko niewierni Boga A dziś? Dziś tak samo, tylko mamy swoich bożków, kłaniamy się im, czasem składamy im wielkie ofiary życia, czasu, szczęścia, miłości. Są też współcześni „inteligenci”, którzy sobie na usprawiedliwienie wymyślili zdanie: „Jestem wierzący, ale nie praktykujący”. Głupie zdanie. Albo: „Wierzę w Boga, ale to mi się nie podoba, w to nie wierzę”. Wygodne, tak. Najlepiej to mieć swoją wiarę i swojego bożka, ale to nie jest wiara w Jedynego Boga. Wierzę Temu, który Jest.
NIE BĘDZIESZ BRAŁ IMIENIA PANA BOGA TWEGO NADAREMNO
Żydzi nie wymawiali imienia Boga. Zastępowano je słowami podobnymi: Pan nad panami, Pan mocny. Potem pisali skrót IHWH, a przez złe podstawienie samogłosek niektórzy niepoprawnie przeczytali Jehowa. Po hebrajsku imię Boga brzmi Jahwe – Bóg, to znaczy Ten, który Jest! My do Boga mówimy – Ojcze, bo tak nauczył nas Pan Jezus. Nie jesteśmy już niewolnikami pod prawem, ale wolnymi synami. W ważnych rzeczach, spławach mażemy i powinniśmy wzywać Boga, ale z czcią i odpowiedzialnością.
Przysięga – wzywam Boga na świadka, że to, co mówię, jest prawdą. Nie ma przysięgi bez Boga. Ale jeśli nie dotrzymam przysięgi, jestem krzywoprzysię2cą (ciężki grzech!). Bluźnierstwo (odróżniaj – przekleństwo) jest ubliżaniem Boga. Ślub jest przyrzeczeniem danym Boga. To zobowiązuje.
PAMIĘTAJ, ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ
Świętym dniem u Żydów jest szabat, dzień, który Bóg uświęcił, ubłogosławił i w nim odpoczął po wielkim akcie stworzenia świata. My, chrześcijanie, czcimy pierwszy dzień tygodnia – niedzielę, bo w tym dniu Pan Jezus powstał z martwych. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna byłaby nasza wiara. W tym dniu mamy oddać chwałę Bogu i odpocząć. Zabranie tego dnia dla siebie jest świętokradztwem (kradzieżą świętości). Oczywiście konieczne są prace służebne dla innych ludzi.
Najświętszym przeżyciem dla chrześcijan jest przeżycie Eucharystii, czyli uczestnictwo we Mszy świętej.
Od czwartego przykazania Pan Bóg nam mówi, jacy mamy być wobec innych ludzi.
CZCIJ OJCA SWEGO I MATKĘ SWOJĄ
Bądź posłuszny, kochaj – to za mało. Pan Bóg powiedział – czcij! Nie powiedział też Pan Bóg – czcij tylko dobrych rodziców. Zastanawiające. Niechrześcijańskie jest partnerstwo rodziców z dziećmi i odwrotnie. Mama i tata nie są dla mnie jak koleżanka i kolega. Mam też czcić tych, którzy zastępują mi rodziców; opiekunów, nauczycieli, wychowawców, ludzi starszych, mądrych, zasłużonych.
Moją matką jest Ojczyzna, bo mnie wykarmiła, nauczyła i wyposażyła. „Jakoż najmilejszej Matki czcić i miłować nie mamy…”
NIE ZABUAJ
Nikogo i nigdy. A w obronie własnej? Tak, bo moje życie jest największą wartością. A powstanie, rewolucja, wojna? Wojna obronna, powstanie jest obroną wolności, a tę dał nam Pan Bóg. Wolno nam walczyć, po wykorzystaniu innych możliwości, to znaczy w obronie dam Boga. Grzechem jest zabijać powoli, to znaczy znęcać się nie tylko nad człowiekiem, ale nad wszystkim, co czuje. Trzeba stanąć w obronie słabszych, pokrzywdzonych, zwłaszcza bezbronnych. Stąd takie mocne stanowisko Kościoła przeciwko aborcji, czyli zabijaniu nie narodzonych. Każde niszczenie życia, zaśmiecanie świata, szkodzenie zdrowiu swojemu i innych to są grzechy.
NIE CUDZOŁÓŻ
Te grzechy nazywamy nieczystymi. Jest taka siła w człowieku (jest to dar Boga), dzięki której ludzie przekazują życie. Seks to jest nazwa wzięta od szóstego przykazania (sec – znaczy sześć). Jeśli ona jest wykorzystana źle, to znaczy bez rozumu, to jesteśmy brzydcy, nieczyści, gorsi od zwierzątek Trzeba nauczyć się patrzeć dobrze na drugiego człowieka, bo jeśli mężczyzna myśli i patrzy źle na kobietę (lub odwrotnie), to już ją zcudzołożył w sercu swoim. Cudem jest poczęcie i urodzenie człowieka, i to jest udział w akcie stwórczym Boga. Umiejętne uświadomienie o tym dziecka powinno wzbudzić podziw, szacunek dla rodziców. Złe uświadomienie może powodować szok, nawet wstręt do nich. Bardzo trudno jest wychować człowieka do miłości i odpowiedzialności za miłość. Stąd znów taki krzyk Kościoła, aby nie czynili tego ludzie bez miłości – łajdacy, zboczeńcy. Pożycie mężczyzny i kobiety (chłopca i dziewczyny) bez odpowiedzialnej miłości jest egoizmem. Samogwałt lub inne zaspokajanie tej potrzeby jest wstrętne, bezwstydne. Dlatego źli ludzie chcą młodych oduczyć poczucia wstydu; to ma być wolność! To jest zgorszenie. Takim byłoby lepiej uwiązać kamień i ich utopić. Tak uczył Pan Jezus dobry i miłosierny. Niedochowanie wierności przez małżonków nazywamy cudzołóstwem. I aż strach, bo jak nazwać niewierność wobec Boga? Też tak. Zcudzołożyłem Boga w sercu. Jestem bowiem niewierny Jemu.
NIE KRADNU
Nic i nikomu. Cudza własność jest święta. Mam uszanować cudzą pracę, wynagrodzić za nią. Uszanować własność społeczną. Pomóc, aby innym było lżej, radośniej. Terror, rabunek złodziejstwo – to są grzechy przeciw temu przykazaniu. Jałmużna, pomoc bezradnym, biednym – to ludzki obowiązek.
NIE MÓW FAŁSZYWEGO ŚWIADECTWA PRZECIW BLIŹNIEMU SWEMU
Bliźnim jest drugi człowiek Mowa jest cudownym darem Boga. Mam mówić o drugim człowieku dobrze, mam mówić i śpiewać chwałę Boga i rozweselać innych ludzi. Grzechem mowy jest kłamstwo – mówić nieprawdę; oszczerstwo – mówić o kimś źle i nieprawdę; plotkarstwo – mówić o kimś prawdę, ale złą i bez potrzeby, posądzenie – mówić o kimś nieprawdę bez podstawy. Dono- sicielstwo, anonimy – to są grzechy przeciw mowie. Z każdego słowa zdam sprawę. Słowem mogę kogoś zranić albo zabić. Co czytam? Czy nie mówię za dużo, czy nie za mało, czy umiem stanąć w obronie prawdy? Czy uczę się mówić dobrze i pięknie? Czy nie mówię słów obrzydliwych, czy nie przeklinam? Czy umiem podziękować, pocieszyć, odpisać list, dobrze życzyć – błogosławić?
NIE POŻĄDAJ ŻONY BLIŹNIEGO SWEGO
Jest to dalszy ciąg przykazania szóstego. Zabranie komuś żony jest cudzołóstwem. Rozbicie rodziny jest grzechem przeciwko kilku osobom, zwłaszcza przeciwko dzieciom z tej rodziny. W Kościele nie ma rozwodów. Jest orzeczenie o tym, że ślub nie był sakramentem, bo któraś ze stron nie miała intencji przyjęcia tego sakramentu albo wykluczyła któryś z jego warunków, np. nie będę wierną, nie będę miał dzieci, choć mogę itp. O tej sprawie zewnętrznie rozstrzygają sądy, ale nie jestem zwolniony z odpowiedzialności w sumieniu.
ANI ŻADNEJ RZECZY, KTÓRA JEGO JEST
Znów jest powrót; dalszy ciąg przykazania siódmego. Nie tylko nie wolno mi kraść, rabować, ale nawet pożądać – chcieć posiadać, lub zazdrościć.
Spostrzegłem już w kilku przykazaniach, że nie wystarczy uniknąć odpowiedzialności przed prawem. Jestem w sumieniu odpowiedzialny za każdą niesprawiedliwość, i za tę wobec Boga, i za tę wobec człowieka.
Na tym kończy się Dziesięć Przykazań Bożych – Dekalog, ale najważniejsze jest jedno przykazanie, na którym opiera się Zakon i Prorocy, tzn. wszelka moralność. Jest ono streszczeniem Dekalogu.
BĘDZIESZ MIŁOWAŁ PANA BOGA SWEGO Z CAŁEGO SERCA, ZE WSZYSTKICH SIŁ SWOICH, MYŚLI SWOICH, A BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO
Oczywiście. Jeśli kocham Boga naprawdę i drugiego człowieka dlatego, że kocham Boga, to wszystko jest proste.
Dla chrześcijanina nie wystarczy zachować przykazania, to znaczy nie zrobić nic złego. To jest w życiu zero – nic. Nasza sprawiedliwość ma obfitować. To znaczy mam zrobić coś dobrego z miłości, i to dopiero się liczy. Tyle jestem wart, ile umiem kochać. Tyle jestem bogaty, ile uczyniłem dobrego.
Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Kwiecień 1997 r.
Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA
Piotram widział
bp. Józef Zawitkowski
Trzy zamyślenia o posłudze następcy św. Piotra. O tym, co przeżywaliśmy, gdy sternikiem Piotrowej łodzi został największy z rodu Polaków – papież Jan Paweł II. Teraz, gdy minęło sto lat od jego narodzin, a nad naszą polską barką szaleją burze, najwyższy czas sięgnąć po słowa jego przestróg i testament, abyśmy przypomnieli sobie dekalog, przekroczyli próg nadziei, zachowali pamięć i tożsamość, mieli wyobraźnię miłosierdzia i bronili krzyża.
