Pragnę z całego serca podziękować Matce Bożej za łaski, które otrzymałem w moim życiu. Mam czterdzieści trzy lata i ciągle uświadamiam sobie, ile dobra i błogosławieństwa Bożego doznałem za przyczyną Najświętszej Maryi Panny.
W wieku sześciu lat pojechałem z bratem nad jezioro. Brat zajął się swoim towarzystwem, a ja postanowiłem sprawdzić… głębokość. Oczywiście pływać nie potrafiłem. Gdy potem holowała mnie pewna niewiasta, była przekonana, że już wyciąga topielca. Trzy lata później na nasz dom w nocy w czasie wichury przewróciła się trzydziestometrowa lipa. Nikomu nic się nie stało, chociaż budynek został zniszczony w czterdziestu procentach, zerwana była sieć elektryczna, przewody mocno iskrzyły. Ludzie przychodzili i podziwiali wielką moc Boga objawioną za przyczyną Matki Bożej, która ochroniła matkę z trójką dzieci.
Bóg ocalił mnie także podczas pracy na budowie. Tylko cudem mogę nazwać fakt, że w ostatniej chwili cofnąłem się i nie wpadłem do nie zabezpieczonego szybu windowego. Ocalałem też w latach następnych, gdy w wojsku w czasie podawania amunicji jedna ze skrzynek się otworzyła. Z wysokości sześciu metrów wysypały się pociski, które nie eksplodowały. Także z poważnego wypadku drogowego wyszedłem bez szwanku.
Nie będę opisywał jeszcze innych wydarzeń i cudownych ocaleń. Jestem przekonany, że Matka Boża namacalnie mną się opiekuje. Chciałbym nadmienić, że moim codziennym przewodnikiem, z którym nie rozstaję się od Pierwszej Komunii świętej, jest Różaniec.
Publicznie dziękuję Bogu za łaskę zdrowia i wszelkie dobro, jakie otrzymuję za pośrednictwem Matki Bożej w każdym dniu mojego życia.
br. Jan Pepliński OFM Conv., Niepokalanów
Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Czerwiec 1997 r.
Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA
Maryja Niepokalana Matka Boga i Matka nasza Księga 1
ks. Dolindo Ruotolo
W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 1964 r., 82-letni ks. Dolindo Ruotolo zaczął pisać dzieło swego życia, trzytomowy traktat pt. Maryja Niepokalana. Matka Boga i Matka nasza. Praca nad tysiącem stron tekstu zajęła ks. Dolindo prawie pięć lat. Zanim jednak zaczął pisanie, kapłan zapytał Maryję: „Chcesz, żebym napisał duszom o Tobie?”. „Napisz z miłości do Mnie” – odpowiedziała Matka Boża.
