Zaproponowano mi, żebym podsumował Twoją pielgrzymkę. Ale piszę w momencie Twego wyjazdu, gdy myśli i wrażenia są zbyt świeże i głębokie. Poza tym inni, mądrzejsi ode mnie, dużo lepiej zanalizują Twoje wspaniale homilie i przemówienia. Jako skromny dziennikarz i przeciętny człowiek, ale też zakochany od dawna i w Tobie, i w Polsce, chciałbym po prostu podzielić się z Tobą moimi uczuciami.

Tyle było wzruszeń w tych dniach. Za te wszystkie łzy radości, których w wielu momentach nie powstrzymałem, i za to, że ich nie powstrzymałem, i za to, że się ich nie wstydzę, dziękuję Ci, Ojcze!

Za to, że tak pięknie mówiłeś o Europie jutra, o naszej wspólnej Europie, która musi być „wspólnotą ducha”, za to, że uprzytomniłeś nam, iż jeśli runął mur berliński, jest jeszcze „inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent – mur, który przebiega przez ludzkie serca”, dziękuję Ci, Ojcze!

Po upadku komunizmu „spór o człowieka trwa w dalszym ciągu, a pod pewnym względem nawet się nasilił”. Brońmy więc „integralnej koncepcji osoby ludzkiej”. Za to, iż pozwoliłeś nam zrozumieć, że nie będziemy mogli uszanować własnej godności ludzkiej i godności bliźnich, jeśli nie doprowadzimy do upadku tych murów wewnętrznych, jeśli nie skończymy z tą „duchową Jałtą”, dziękuję Ci, Ojcze!

DOBRZE, ŻE JESTEŚ! Tak przejmująco raz jeszcze pokazałeś nam, jak odróżniać wolność negatywną, tę wolność, która jest po prostu wychodzeniem z totalitaryzmu, od wolności pozytywnej, tej, która buduje autentyczność osoby ludzkiej, działającej we wspólnocie. Osoba „nie może stać się niewolnikiem rzeczy, systemów ekonomicznych, cywilizacji technicznej, konsumizmu, łatwego sukcesu”. Ale również człowiek nie może być niewolnikiem swoich namiętności, nie może dać się „skusić pseudowartościami, półprawdami, urokiem miraż”. Polskie społeczeństwo, ale i społeczeństwo całej Europy, „wymaga gruntownej nowej ewangelizacji”. Za to, iż pokazałeś, jak się bronić „przed złym użyciem swej wolności, przed zmarnowaniem wielkiej historycznej szansy narodu” polskiego, dziękuję Ci, Ojcze!

TY TO JESTEŚ KTOŚ! Czy widziałeś ten piękny napis? Ci, którzy go nieśli, zrozumieli, iż tylko Ty potrafisz przedstawić nam spójny „program na trzecie tysiąclecie”, program globalny, dotyczący całego człowieka. Za to, iż my też zrozumieliśmy, że nie można wybrać części Twojej nauki i odrzucić reszty – na przykład zaakceptować wołania o sprawiedliwość społeczną, ale pozostać głuchym na wartości moralne i duchowe, albo też proklamować Dekalog, lecz zapomnieć, że „miłość jest największa” – dziękuję Ci, Ojcze!

Potrząsnąłeś nami, wreszcie. „Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą”. Za to, że przypomniałeś nam o naszym obowiązku, o obowiązku dzieci Bożych, obowiązku działania w sferze społecznej, o tym, iż musimy „rozwijać myśl polityczną, życie gospodarcze i kulturę, zgodnie z zasadami Ewangelii”, o tym, że wiara „nie może być przeżywana tylko we wnętrzu ludzkiego ducha”, lecz „musi znaleźć swój zewnętrzny wyraz w życiu społecznym”, dziękuję Ci, Ojcze!

Za to, że w tych czasach „duchowego chaosu, zagubienia i zamętu, w których do głosu dochodzą różne tendencje liberalne i laickie”, mówiłeś o konieczności obrony życia („Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”), za to, że tak doniosłe podkreśliłeś, iż o tej przyszłości zadecydują te dwie dziedziny najbardziej zlekceważone w dzisiejszej Polsce, nauka, szkolnictwo wyższe i służba zdrowia, dziękuję Ci, Ojcze!

MŁODZIEŻ Z TOBĄ! Tak skandowały dziesiątki tysięcy młodych ludzi w Krośnie. Oni zrozumieli, iż do nich przede wszystkim przemawiałeś. Czy dlatego, że z nami niewiele już się da zrobić? Może jeszcze bardziej dlatego, że jako „Ewangeliczny Siewca” patrzyłeś daleko, bardzo daleko? Budowałeś Polskę i Europę trzeciego tysiąclecia. Wszyscy uczestnicy pielgrzymki zgodnie stwierdzili, iż ta wizyta przypomniała tę z 1979 r., była wizytą nie po wielkim wydarzeniu, lecz anonsującą wielkie wydarzenia. Jakie one będą? Kiedy? Czy przedtem konieczny będzie katharsis wszystkich i każdego? Za to, iż uwierzyliśmy wszyscy, że razem „w imię wolności, równości, braterstwa, w imię międzyludzkiej solidarności” zaczynamy budowę „cywilizacji miłości”, dziękuję Ci, Ojcze!

Pozwól mi na końcu na jeszcze bardziej osobistą refleksję. Ta ziemia to nie moja ziemia. Ale to ziemia mojej żony i moich dzieci, a to do czegoś zobowiązuje. Wybrałem tę ziemię! Za to, że słuchając Twoich słów, patrząc na Twój lud, na niezwykłą godność górali i burmistrza Zakopanego, zrozumiałem, jak słuszny był ten mój życiowy wybór, z głębi serca dziękuję Ci, Ojcze!

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Wakacje 1997 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Święty Jan Paweł II o Polsce do Polaków

Święty Jan Paweł II o Polsce do Polaków
Zbigniew Stojanowski – Han

Książka ta jest niezwykłym świadectwem umiłowania przez św. Jana Pawła II swojej Ojczyzny. Ukazuje go jako jego wielkiego nauczyciela patriotyzmu. Jest zaproszeniem do zastanowienia się nad swoim odniesieniem do ziemi ojczystej, do jej aktualnych spraw, do jej historii, kultury, do ludzi zamieszkujących tę ziemię. Zachęcając do lektury, życzę, aby karty tej książki stały się podręcznikiem patriotyzmu bardzo użytecznym dla duszpasterzy, nauczycieli i rodziców, dla każdego kto kocha Polskę.

Share.